Recenzje (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1511
Uta Ranke-Heinemann jest autorką książki Seks. Odwieczny problem Kościoła. Wydało ją Wydawnictwo RM w tłumaczeniu Marka Zellera, Urszuli Szymanderskiej i Sergiusza Lipnickiego.
Dlaczego Kościół katolicki – od zarania papiestwa po dzień dzisiejszy – tak bardzo skupia się na płciowości człowieka? Dlaczego stawia na piedestale Maryję, a resztę kobiet uznaje za źródło nieczystości? Dlaczego za wszelką cenę chce kontrolować, jak, gdzie i w jaki sposób ludzie uprawiają seks?
Co ciekawe, karanie nierządników, a w szczególności kobiet uznawanych za burzycielki ładu moralnego, wydaje się katolickim instytucjom kościelnym ważniejsze niż piętnowanie oszustów, przestępców, morderców i wszystkich tych, którzy łamią boskie przykazania. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat nic się w tej sprawie nie zmieniło. Papież Jan Paweł II zawsze – nawet kiedy był jeszcze arcybiskupem w Krakowie, zajmował się umacnianiem wrogiego stanowiska kościoła wobec kobiet i seksualności. Kiedy został papieżem sprowadził katolicyzm do wiary w celibat.
Niechęć wobec cielesnej rozkoszy i rygorystyczne poglądy na temat seksualności nie od razu stały się głównym orężem Kościoła w walce z grzechem. Zanim święty Augustyn i kolejne sobory utożsamiły chrześcijaństwo z wrogością do zmysłowej radości, stosunek Kościoła do dziewictwa, celibatu czy rygorów narzucanych w kwestii współżycia seksualnego ulegał zmianie. Konflikt dotyczący dziewictwa Maryi trwał kilka wieków; ogłoszony w 1854 roku dogmat o niepokalanym poczęciu był zwieńczeniem ponadtysiącletniego sporu o to, czy matka Chrystusa mogła być grzeszna, czy też była wolna od jakiegokolwiek grzechu. W szczególności od grzechu związanego z seksem.
Książka w bezlitosny sposób obnaża sposób postrzegania i traktowania seksualności w Kościele katolickim oraz w zachodnim społeczeństwie. W jaki sposób religia, która niegdyś miała być miejscem osobistego doświadczenia otwartej dla wszystkich miłości Boga, gdzie cielesność ma swe naturalne i zgodne z Jego wolą miejsce, zmieniła człowieka w istotę nieczystą i godną potępienia? Autorka dotyka wciąż kontrowersyjnych i budzących emocje kwestii, takich jak kult dziewictwa, apoteoza celibatu, stosunek do współżycia małżeńskiego i pozamałżeńskiego, przerywanie i zapobieganie ciąży, onanizm czy homoseksualizm.
Uświęcając dziewictwo Maryi i zaprzeczając, że Jezus miał rodzeństwo, Kościół uznał, że wszystkie akty seksualne (również te małżeńskie) są w jakiś sposób zanieczyszczone, co wpłynęło przede wszystkim na jego stosunek do kobiet. Nierzadko przybierał on wrogą formę – od niejasnego statusu i swoistego „tabu” kobiet krwawiących i ciężarnych, aż do stosów, jakie zapłonęły pod oskarżonymi o czary i konszachty z diabłem. Autorka przygląda się tym aktom przemocy i niechęci, dociekając ich przyczyn i wyciągając interesujące wnioski.
Seks. Odwieczny problem kościoła, Uta Ranke-Heinemann , Wydawnictwo RM, 2015, s. 392, cena 29,99 zł
- Autor: kh
- Odsłon: 4883
Wydawnictwo Trio opublikowało książkę Singlizm. Nowy styl życia w ponowoczesnym świecie pod redakcją naukową Katarzyny Lidii Kuklińskiej, omawiającą ten ważny problem społeczny.
Temat singlizmu, chociaż często pojawia się w mediach i literaturze popularnej, przez naukę jest słabo rozpoznany, wśród badaczy panują nawet duże rozbieżności definicyjne. Nieliczne prace naukowe na temat singli i ich stylu życia powstały w Polsce dopiero w ostatnich kilkunastu latach, niewiele zresztą wcześniej w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych.
Pierwszą próbą systematyki różnych podejść do singlizmu był cykl seminariów, które odbyły się w Collegium Civitas w latach 2010/2011. Na podstawie wygłoszonych tam przez naukowców z różnych uczelni wykładów powstała omawiana książka.
Jak pisze we wstępie Katarzyna Lidia Kuklińska, organizatorka seminariów, ich zadaniem było wszechstronne pokazanie zjawiska singlizmu, tym bardziej, że jest to ciekawa, zróżnicowana i dość duża grupa. W dzisiejszych czasach ludzie poszukują odpowiedniego dla siebie stylu życia, wyjątkowego, który nie będzie identyczny jak styl innych ludzi, chcą mieć na swoje życie wyraźny wpływ. W ponowoczesnym świecie istnieje mnóstwo mniej lub bardziej licznych grup, mających własne idee i wzory zachowań, często różnych od tych, które są powszechnie akceptowane i jedną z takich grup stanowią właśnie single.
Jeden z obszernych rozdziałów książki odnosi się do stereotypów dotyczących singli. Czy np. bycie singlem jest cechą stałą, niezmienną przez całe życie, czy singielki to feministki, czy jedynacy, czy single to po prostu osoby samotne. Stan faktyczny i rozpowszechnione poglądy różni bardzo wiele.
W artykule Singlizm. Miedzy samotnością a wspólnotowością omawiane są główne typy przyczyn przyjęcia takiego stylu życia. Autorka, Aldona Żurek wiąże je m.in. z przemianami współczesnej rodziny, współczesnym indywidualizmem, pojawieniem się sprzyjających warunków socjalno-ekonomicznych, zmianami na rynku pracy, otwarciem go zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, niezależnością finansową, udogodnieniami techniczno-cywilizacyjnymi, ułatwiającymi prowadzenie jednoosobowego gospodarstwa.
Charakterystyczny dla singli styl życia nie jest jednak manifestem przeciw rodzinie. Single nie dążą też do budowania nowych postaci wspólnotowości, balansują między dwiema ważnymi dla nich wspólnotami: rodzinną i przyjacielską, czerpiąc z każdej z nich korzyści na miarę swoich potrzeb. Wielkomiejskie singielki są same, ale nie samotne. Silne wsparcie emocjonalne otrzymują od przyjaciół i rodziny, mają poczucie bezpieczeństwa.
Singiel – wybór, czy modna maska samotności?
Życie w pojedynkę może być świadomą rezygnacją z życia rodzinnego na rzecz innych form aktywności związanych np. z samorealizacją w sferze zawodowej, chęcią osiągnięcia wyższego standardu życia. Może wynikać z potrzeby wolności i samodzielności, ale może także wynikać z określonej sytuacji życiowej, np. rozstania z partnerem czy nie znalezienia właściwego partnera w odpowiednim czasie.
Singlem zostaje się z wyboru, albo z przypadku, albo też z przymusu. W tekście prezentowane są wyniki badań dotyczących społecznego funkcjonowania wielkomiejskich singli.
Agnieszka Ogrocka twierdzi, że życie w pojedynkę najczęściej jest traktowane jako tymczasowy etap życia, czy skutek trudnych okoliczności życiowych. Jak pokazały wyniki badania, osoby żyjące bez partnera mają starsze oblicze niż się powszechnie myśli. Populacja żyjących w pojedynkę jest starsza niż ogół populacji kraju. Dla młodych singli to jest styl życia, ale problem życia w pojedynkę dotyczy także osób starszych, które zostały same np. w wyniku śmierci partnera.
Publikacja poświęcona singlizmowi pozwala wielostronnie spojrzeć na to zjawisko, różnie opisywane i interpretowane. Autorzy omawiają je z punktu widzenia różnych dyscyplin i metod badawczych, prezentują wyniki swoich badań, odwołują się także do literatury światowej dotyczącej tego problemu.(kh)
Singlizm. Nowy styl życia w ponowoczesnym świecie, red. naukowa: Katarzyna Lidia Kuklińska, Wydawnictwo Trio, Warszawa 2013, s. 204
- Autor: al
- Odsłon: 3588
Wydawnictwo Trio wydało książkę Romana Dziewońskiego pod intrygującym tytułem: Skarpetka w ręku i wyjaśniającym go nieco podtytułem – Krzysztof Kowalewski w garderobie.
"Stara teatralna zasada mówi, że aktora najpierw trzeba poznać, potem polubić, a na końcu – chodzi się na niego" – pisze autor książki. I dalej: "Krzysztof Kowalewski dla jednych pozostanie Panem Sułkiem, dla innych Michałem Romanem z “Misia” lub Zagłobą z “Ogniem i mieczem”, ale dla niego samego najważniejszy pozostaje teatr. Dziesiątki ról w STS-ie, Polskim, Kwadracie i Współczesnym. Za nimi, oraz za postaciami, które stworzył w radio i filmie, idzie rzecz bezcenna – sympatia widzów. Dlatego Kowalewskiego się słucha, ogląda i na niego – chodzi. Ponieważ należy do coraz mniej licznej grupy aktorów pamiętających czym była garderoba aktorska, a więc miejsca w którym królowała anegdota, gdzie przekazywano tradycję teatru i pobierano lekcje rzemiosła, schronimy się tam, aby porozmawiać. Wtedy wyjaśni się, skąd ta tytułowa “skarpetka w ręku".
Już z tej zapowiedzi Romana Dziewońskiego widać, że książka o jakże popularnym i wszechstronnym aktorze to nie tylko zapis jego biografii, ale i kopalnia anegdot i wiedzy o środowisku aktorskim, teatralnym na przestrzeni ostatnich 50 lat. To także pokazanie realiów tych czasów, ich wpływu na teatr. I opowieść o ludziach, z którymi Krzysztof Kowalewski dzielił nie tylko garderobę, ale i swoje życie. Dla smakoszy teatru – świetny kąsek, dla wielbicieli talentu Krzysztofa Kowalewskiego – jeszcze smaczniejszy, bo w dodatku ubarwiony licznymi zdjęciami, spisem jego rol teatralnych i filmowych i z obszernym indeksem osób. Mankamentem książki jest nieprzemyślana do końca jej koncepcja i forma: ni to wywiad - rzeka, ni biografia. Wszak wypowiedzi aktora zostały wydzielone pogrubioną czcionką, niemniej to pomieszanie form nie czyni książki łatwą w czytaniu. (al)
Skarpetka w ręku. Krzysztof Kowalewski w garderobie., Roman Dziewoński, Wydawnictwo Trio, Warszawa 2012, s.374, cena 49 zł
- Autor: al
- Odsłon: 2940

Książka, będąca efektem wielu lat pracy Adama Leszczyńskiego, ma dostarczyć uzasadnienia trzem tezom dotyczącym całego świata peryferyjnego w latach 1943-1980. Są to: przekonanie, że państwo winno być wehikułem wzrostu w krajach zacofanych; że ostre przeciwstawienie wolnego rynku i gospodarki upaństwowionej jest uproszczeniem fałszującym rzeczywistość; że zarówno wiara w plan w latach 40., jak i zwrot ku wolnemu rynkowi w latach 70. prawdopodobnie były nieuniknione. Czwarta z nich dotyczy Polski – że w polskich zmaganiach z niedorozwojem, peryferyjnością i nędzą nie ma nic wyjątkowego.
Pytanie jak dogonić Zachód stawiały sobie od 300 lat nie tylko elity polityczne Polski, ale i innych krajów ubogich i peryferyjnych. Książka Skok w nowoczesność nie jest jednak przepisem, jak to robić, ani nie jest rozrachunkiem z elitami państw zapóźnionych w rozwoju.
Jak autor pisze, jest to książka o ewolucji poglądów na rolę państwa w modernizacji krajów biednych i peryferyjnych; książka o polityce, a nie o ekonomii. To krotka historia ważnego sporu, który toczy się do dziś i który w znacznym stopniu określa współczesne postawy wobec państwa i polityki gospodarczej także w Polsce.
Adam Leszczyński wyjaśnia też wybór okresu, jaki wybrał do badań, których wynikiem jest książka. Rok 1943 i 1980 – mają charakter symboliczny. W 1943 roku opublikowano bowiem przełomowy artykuł Paula Rosensteina-Rodana, w którym zalecał krajom zacofanym przemysłowe „wielkie pchnięcie”, czyli gigantyczny, finansowany ze środków publicznych, skok inwestycyjny. Z kolei rok 1980 to data orientacyjna, okres, kiedy proces rozczarowania planowaniem i interwencjonizmem państwowym osiągnął apogeum w wielu państwach, początek nadziei na zmniejszenie dystansu między państwami wysokorozwiniętymi a biednymi, ale i wielkiego rozczarowania tym, że jest to niemożliwe.
Książka – poprzedzona wstępem Zygmunta Baumana - złożona jest z 9 rozdziałów, w których autor omawia kolejno: krótką historię zacofania, pomysły na przyspieszony rozwój powstające w zachodnich uniwersytetach, wzorcowy przypadek „skoku” w nowoczesność (ekonomia polityczna stalinowskiej industrializacji w ZSRR), historię „wielkiego skoku” Mao i losy gospodarki chińskiej do 1976 r., historię modernizacji Polski, począwszy od przedwojnia; przypadki poszukiwania trzeciej drogi, głównie w krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej; azjatyckie tygrysy - kraje uznane za przykład sukcesu modernizacji oraz odchodzenie od planowania i interwencjonizmu państwowego w latach 70. XX w. Rozdział ostatni to esej bibliograficzny, który zawiera przegląd literatury przedmiotu. Ponadto – bogata bibliografia oraz indeks nazwisk.(al.) Skok w nowoczesność. Polityka wzrostu w krajach peryferyjnych, 1943 – 1980, Adam Leszczyński, Instytut Studiów Politycznych PAN oraz Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2013, s.583, cena 49,90 zł.