Recenzje (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1155
Zbigniew Mentzel, pisarz i krytyk, który przygotował do druku osiem tomów pism rozproszonych Leszka Kołakowskiego, napisał też jego biografię zatytułowaną: Kołakowski. Czytanie świata. Książkę wydało Wydawnictwo Znak.
Jej pisanie nie było łatwe – przyznaje autor. Leszek Kołakowski bowiem nigdy nie pisał dzienników ani pamiętników, gdyż uważał swoje życie rodzinne i uczuciowe za sprawę absolutnie prywatną. W biografii zatem, (świetnie, zajmująco napisanej), autor sięga często po teksty Kołakowskiego mające charakter wspomnień o ludziach, którzy najmocniej na niego wpłynęli oraz opisujące wydarzenia, których był świadkiem, a także jego korespondencję, dostępną dla badaczy od 2015 roku.
Powołuje się też na wiedzę zdobytą podczas wielu rozmów z Leszkiem Kołakowskim, jakie odbył w Oxfordzie na trzy lata przed jego śmiercią. Ale jak pisze – „biografia Leszka Kołakowskiego to przede wszystkim biografia intelektualna, choć nie ma charakteru książki akademickiej.
Są w niej przedstawione główne jego poglądy językiem jak najprostszym i w esencjonalnym skrócie na tle kulturalnym, w szczególnych okolicznościach historycznych, w których twórczość Kołakowskiego powstawała i które miały na nią widoczny wpływ”.
Postać Leszka Kołakowskiego – wybitnego humanisty - historyka filozofii, eseisty, prozaika, wykładowcy, tłumacza – od lat wywoływała i wywołuje nadal liczne kontrowersje głównie z jednego powodu: zmiany światopoglądu. W młodości ideowy marksista, później krytyk realnego socjalizmu, ale i marksizmu, przeszedł na pozycje religijne, zajmując się pod koniec życia m.in. filozofią religii.
Autor biografii pokazuje tę przemianę na przykładach dzieł Kołakowskiego i gęstych od wydarzeń czasów, w jakich powstawały. Jest to lektura niezwykle ciekawa, zwłaszcza dla czytelników pamiętających owe czasy. Najpierw przedwojenne środowisko inteligenckie Radomia, później okres wojny w Warszawie, lata powojenne na Uniwersytecie Łódzkim, którego pierwszym rektorem był Tadeusz Kotarbiński (z którego poglądami Kołakowski polemizował), następnie rozpolitykowana Warszawa i emigracja.
Dziś trudno sobie wyobrazić owe spory ideowe, jakie toczono w PRL i pozycję, jaką wówczas zajmowali intelektualiści w państwie. Teksty Leszka Kołakowskiego, do 1966 roku członka PZPR, miały swoją wagę na tyle dużą, że został (za zbyt radykalną krytykę władz), usunięty z partii i pozbawiony możliwości publikowania i wykładania. Związki nauki, zwłaszcza filozofii, z polityką okazały się ryzykowne, co trwa do dzisiaj, zwłaszcza w ustrojach mało demokratycznych.
Opis życia i poglądów Leszka Kołakowskiego Zbigniew Mentzel podsumowuje recepcją jego dzieł – kiedyś i teraz. Co z nich zostało? To ciekawe spojrzenie różnych pokoleń i środowisk na dokonania jednego z naszych wybitnych intelektualistów, który – według prof. Jerzego Szackiego - łączył ze sobą dwa trudne do pogodzenia nakazy: bezwzględny nakaz dążenia do prawdy i szukania niewzruszonych fundamentów, w rodzaju tych, które obiecuje religia, oraz nakaz bezlitosnego wątpienia”. (al.)
Kołakowski. Czytanie świata, Zbigniew Mentzel, Wydawnictwo Znak, wyd. I, Kraków 2020, s.509, cena 59,99 zł.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1708
Górny mózg, dolny mózg to tytuł książki amerykańskiego psychologa poznawczego Stephena M. Kosslyna i pisarza G. Wayne’a Millera, którą wydało Wydawnictwo Copernicus Center Press. Książkę przetłumaczyli: Natalia Marek i Mateusz Hohol.
Sprawdź, w jaki sposób myślisz i naucz się robić to lepiej – mówi podtytuł książki, co sugeruje, że autorzy potraktowali go jak poradnik uczący czynności, o której rzadko kto myśli, iż można tu jeszcze coś poprawić. A jednak można! Dzięki teorii trybów poznawczych.
Teoria trybów poznawczych opiera się na danych dotyczących anatomicznego podziału mózgu na dwie duże, ściśle określone części: górną i dolną. Wychodzi z trzech założeń: pierwsze mówi o tym, że obie części mózgu odpowiadają za różne zadania – górny mózg zajmuje się formułowaniem planów i wprowadzaniem ich w życie, natomiast dolny klasyfikuje i interpretuje napływające do mózgu informacje o świecie. Drugie założenie to stwierdzenie, iż dwie części mózgu zawsze działają razem, tworząc jeden system, natomiast według trzeciego różne osoby mogą polegać w większym lub mniejszym stopniu na każdej z tych części mózgu.
Różne sposoby korzystania z obu tych części mózgu określają cztery podstawowe tryby poznawcze, czyli ogólne sposoby myślenia. Każdy z nas ma więc charakterystyczny tryb poznawczy, który wpływa na to, jak odnosimy się do innych i jak radzimy sobie w życiu.
Dzięki kwestionariuszowi, jaki autorzy zamieścili na początku książki czytelnik szybko może ocenić według którego trybu myśli, a wiedzę tę wykorzystać w życiu prywatnym i zawodowym, a przede wszystkim zrozumieć samego siebie. Dzięki temu - piszą autorzy – czytelnik może zmądrzeć, zgodnie z maksymą chińskiego filozofa Laozi, że ten, kto zna innych, jest uczony, ale kto zna siebie, jest mądry. (tm)
Górny mózg, dolny mózg. Sprawdź, w jaki sposób myślisz i naucz się robić to lepiej, Stephen M. Kosslyn i G. Wayne, Copernicus Center Press, wyd. I, Kraków 2019, s. 222, cena 44,90 zł. Książka dostępna także jako e-book.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 927
Pod redakcją naukową prof. Stanisława Bielenia ukazała się książka będąca zbiorem esejów dotyczących sztuki negocjacji - W kalejdoskopie negocjacji międzynarodowych. Wydała ją Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR.
Jej idea zrodziła się podczas zajęć dydaktycznych ze studentami trzeciego roku stosunków międzynarodowych na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Autor – po 30 latach wykładów akademickich na ten temat – traktuje ją jako swoje pożegnanie z przedmiotem wieloletnich badań.
W dwunastu rozdziałach jedenastu autorów przedstawia różne aspekty sztuki negocjacji w różnych kulturach, także w ujęciu historycznym, szczodrze okraszając je przykładami „z życia” (w różnych państwach!) oraz wskazówkami, co należy czynić, aby uzyskać sukces w porozumieniu skonfliktowanych stron, jakie cechy należy mieć lub w sobie wykształcić, aby pokojowo rozwiązać problemy sporne, czy zwyczajnie się dobrze rozumieć.
Jak pisze we Wstępie do książki prof. Bieleń – „negocjacje w stosunkach międzynarodowych od najdawniejszych czasów były jedną z najważniejszych funkcji dyplomacji, która obok środków militarnych i gospodarczych decydowała o skuteczności działań państwa na arenie międzynarodowej./…/ Negocjacje prawie zawsze odnoszą się do rozwiązywania konfliktów, a dzięki nim można rozstrzygać spory w sposób pokojowy, unikając wojen”.
Wszystko wskazuje na to, iż rola negocjacji w obecnym i przyszłym świecie musi być kluczowa, jeśli ten świat będziemy chcieli zachować. Zmiany, jakich jesteśmy już dziś świadkami – polityczne, kulturowe, ideowe, zmiana globalizacji na regionalizację, próba obalenia państw narodowych na rzecz ponadnarodowych korporacji, rabowanie i niszczenie (na różne sposoby) społeczeństw przez przedstawicieli wielkiego kapitału, wreszcie kończące się zasoby naturalne planety i zmiany klimatyczne – wszystkie te sprawy trzeba rozwiązywać przy negocjacyjnym stole, jeśli chcemy uniknąć niszczących wojen, czy wojny globalnej.
Co więc należy czynić, aby negocjacjom nadać właściwą rangę, wyższa niż wojenna droga na skróty? „Należy edukować ludzi - pisze prof. Bieleń, gdyż jedynie człowiek wykształcony i mający gruntowną wiedzę o świecie potrafi nie tylko rozmawiać, ale i zrozumieć argumenty drugiej strony, kimkolwiek ona jest – sojusznikiem czy przeciwnikiem. Nie musi się z nim zgadzać, ale potrafi go wysłuchać. To przede wszystkim brak wiedzy, ignorancja i moralna arogancja, podatność na manipulacje i indoktrynację rodzą napięcia między ludźmi i tworzą grunt dla postaw ekstremistycznych”.
Zbiór esejów poświęconych negocjacjom, a zatem zachowaniu pokoju na świecie, dobrze spełnia to zadanie - nie tylko w kształceniu studentów nauk politycznych. To niezwykle ciekawa lektura (wzbogacona bibliografią) dla każdego, kto jest ciekaw świata, kogo obecny świat „boli”, i kto jest otwarty na dialog i porozumienie, nie wojnę. (al.)
W kalejdoskopie negocjacji międzynarodowych, red. Stanisław Bieleń, Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2022, s.240
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1203
Fundacja Oratio Recta wydała w serii Biblioteka „Przeglądu” książkę Nowa Huta Leszka Konarskiego, znanego dziennikarza prasy krakowskiej i ogólnopolskiej.
Jej podtytuł: Wyjście z raju wskazuje, że jest to opowieść o drodze, jaką przeszło to miasto i jego mieszkańcy w ciągu ostatnich 70 lat, ale i refleksja: dokąd ona zaprowadziła?
„Ta książka to moja autorska historia Nowej Huty od początków jej budowy aż do 23 listopada 2019 roku, gdy zgasł ostatni wielki piec w kombinacie metalurgicznym. Widziana i opowiedziana przez dziennikarza, a nie historyka. Chciałem uchwycić jak to miasto z bardzo lewicowego zmieniało się w prawicowe i pokazać, jaka jest dzisiaj ta 300-tysięczna dzielnica Krakowa. /…/
To będzie opowieść o ludziach, którzy budowali miasto marzeń i wielki kombinat metalurgiczny dla siebie, aby mieć dom i pracę. Powstawało ich wysiłkiem największe w Europie nowe miasto – jedyne w świecie, w którym tak bardzo myślano o mieszkańcach, gdzie miało nie być ani ciemnych podwórek, podziału na biednych i bogatych” – pisze autor.
Budowa Nowej Huty – zarówno miasta, jak i kombinatu – wbrew temu, co głoszą niedouczeni – była działaniem na wskroś przemyślanym i uzasadnionym pod każdym względem. Polska była totalnie zniszczona, trzeba było szybko odbudowywać przemysł ciężki oraz budować mieszkania. Decyzja o budowie kombinatu (miejsce też było racjonalnie uzasadnione, nie politycznie!) zapadła w 1947 roku, miasto zaczęto budować w 1949. Głównym urbanistą był odbudowujący wcześniej Wrocław Tadeusz Ptaszycki (zm. w 1980), a jego zespół składał się z ludzi dobrze wykształconych na zachodnich uczelniach.
Był to czas, kiedy w urbanistyce stosowano się do zasad ujętych w Karcie Ateńskiej (1933), czyli m.in. zapewnienia ludziom dobrych warunków mieszkania: słońca, przestrzeni i zieleni. Wszystkie one zostały uwzględnione przy budowie miasta Nowa Huta (także Nowych Tychów w 1950 r.), dając przyszłym mieszkańcom zdobycze cywilizacyjne, o jakich wówczas nie mogli marzyć nawet mieszkańcy pobliskiego Krakowa.
Ale nowe miasto słynęło nie tylko z tych zdobyczy, także z unikatowego założenia urbanistycznego: zbudowano je na planie pięcioboku, z Placem Centralnym w środku, z którego promieniście odchodzą główne arterie oraz pięknej architektury, nawiązującej do renesansowej.
Układ ten do dzisiaj wyróżnia Nową Hutę w świecie, bo inne elementy tego założenia zostały zniszczone w czasach Solidarności. Z miasta lewicowego Nowa Huta stała się bowiem miastem prawicowym, któremu ukradziono przeszłość (zrobili to lub pozwoli na to zresztą sami mieszkańcy). Ulice zmieniły nazwy (sławny Plac Centralny został przemianowany na Ronalda Reagana - sic!), zlikwidowano architektoniczne detale na najwartościowszych budynkach, zburzono pomniki (w tym pomnik Lenina dłuta Mariana Koniecznego, który teraz ponoć Nowa Huta chce odkupić od szwedzkiego właściciela…), a kwietną Aleję Róż wybetonowano, niszcząc trawniki…
Jak do tego doszło? Leszek Konarski pokazuje ten proces poprzez liczne i w różnym czasie prowadzone rozmowy z mieszkańcami Nowej Huty – zarówno prostymi robotnikami, którzy związali w tym miastem swój los od jego początków, jak i z przedstawicielami kadry technicznej zarządzającej kombinatem, związkowcami, czy ludźmi z aktywu partyjnego. Obraz miasta i jego mieszkańców, jaki się w tych rozmów wyłania to także obraz PRL w pigułce - nie jest ani biały, ani czarny, choć przytoczone dane i relacje z lat 80. i późniejszych skłaniają do refleksji, że tytułowe wyjście z raju doprowadziło do piekła, skoro miasto straciło podstawy bytu (likwidacja kombinatu hutniczego w 2019 roku).
Jaka jest i będzie teraz Nowa Huta? Jeden z bohaterów książki mówi: „teraz są nowi bohaterowie, którzy odcinają się od budowniczych Nowej Huty i zarzucają im, że swoją pracą popierali ustrój komunistyczny. Jedni są za Leninem, drudzy za Reaganem. Ci pierwsi solidnie pracowali, tracili zdrowie, drudzy przyszli na gotowe i wszystko rozwalili”.
Jeśli jednak uwzględnić prawa fizyki, to burzenie kiedyś osiąga dno i musi nastąpić odbicie. Możliwe, że jego zwiastunem jest dostrzeżenie na świecie tych założeń i wartości, na jakich Nowa Huta została zbudowana, skoro w 2020 roku w rankingu czytelników The Guardian została ona uznana za najlepszą dzielnicę mieszkaniową w Europie. (al.)
Nowa Huta. Wyjście z raju, Leszek Konarski, Fundacja Oratio Recta, Warszawa 2020, s. 349

