Imperia rzadko upadają, gdy zostają pokonane na polu bitwy; większość zaczyna się rozpadać, gdy toną w długach.
Nigdy w historii nie było imperium, które ostatecznie nie upadło. Główną przyczyną tego upadku była niezmiennie nadmierna pewność siebie zrodzona ze zwycięstwa i dobrobytu. Imperia rzadko upadają po porażce na polu bitwy; większość zaczyna się rozpadać, gdy toną w długach. Zwycięstwa tworzą iluzję, że „nikt nas teraz nie powstrzyma”, a ta psychologia oznacza pierwszy krok ku upadkowi. Jak zauważył japoński admirał Togo – który pokonał Rosjan na zachodnim Pacyfiku na początku XX wieku:
„Bogowie nie dają korony zwycięstwa tym, którzy popadają w samozadowolenie po jednym triumfie. Zwycięstwo jest dane tym, którzy intensywnie trenują w czasie pokoju, na długo przed wybuchem wojny. Jak mawiał stary mędrzec, zacieśnij więzy hełmów po zwycięstwie”.
Imperium, które rozszerza się dzięki serii wczesnych zwycięstw, początkowo generuje wielki dobrobyt.
Jednak samozadowolenie i upojenie władzą wywołane tym dobrobytem, popychają przywódców do poważnych błędów strategicznych. Krytyczne myślenie ustępuje miejsca pochwałom, realizm marzycielskiemu ekspansjonizmowi. Wraz z przerostem imperialnej geografii, pojawiają się rozległe i nie do obrony terytoria, rosnące koszty i konflikty wewnętrzne. Zasługi słabną, dyscyplina słabnie, a mechanizmy decyzyjne stają się ślepe.
Wraz ze wzrostem potęgi rosną również zagrożenia, a wraz z ekspansją powstają kontrkoalicje. Przyjaciele słabną, grupy interesów się rozpadają, ale wrogowie się mnożą. W końcowym etapie niegospodarność, lekkomyślne ryzyko i wojny, których można było uniknąć, osłabiają imperium.
Wojny generują ogromne koszty, a państwo ucieka się do pożyczek. Spirala długu, odsetek i inflacji wkrótce wymyka się spod kontroli. Następuje dewaluacja, która generuje jeszcze więcej długu. Ostatecznie system finansowy rozpada się, waluta upada, a imperium staje się niezdolne do utrzymania się. Jego upadek staje się nieunikniony. Zatem załamanie nie następuje z zewnątrz, lecz jest wynikiem nagromadzenia się ciężaru błędów wewnętrznych.
Upadek imperiów i pieniędzy
W miarę ekspansji imperiów narzucają one swój porządek gospodarczy. Towary i usługi wytworzone w centrum imperium krążą po koloniach, strefach wpływów i regionach zależnych, przynosząc znaczne zyski. Ich waluta staje się podstawową jednostką rezerwową w handlu kontynentalnym – a często globalnym.
Upadek tej waluty jest analogiczny do upadku imperium. Chociaż hegemonia monetarna nigdy nie zastąpi władzy militarnej, technologicznej, demograficznej ani instytucjonalnej, może opóźnić upadek, który rzadko następuje nagle, lecz rozwija się z czasem. Proces ten rozpoczął się wraz z erą rzymską i trwał w późniejszych imperiach, w miarę jak ich waluty słabły w wyniku zaciągania pożyczek, deprecjacji lub nadmiernej emisji metali szlachetnych.
Chociaż deprecjacja walut rezerwowych opóźniła upadek imperiów, nie była w stanie zapobiec nadmiernej ekspansji, zapaści gospodarczej i kryzysom zadłużenia. Denar rzymski, real hiszpański, funt brytyjski/szterling i dolar amerykański były globalnymi standardami monetarnymi swoich czasów.
Jednak imperia te uległy nadmiernej ekspansji, wyczerpaniu finansowemu, erozji zdolności produkcyjnych i wewnętrznym kryzysom polityczno-wojskowym. Ich waluty załamały się na trzy główne sposoby: poprzez redukcję zawartości metali szlachetnych (Rzym), samoistną deprecjację poprzez nadpodaż (Hiszpania) oraz odejście od standardu złota na rzecz pieniądza fiducjarnego (Wielka Brytania i Stany Zjednoczone). Powszechny rezultat był ten sam: waluty straciły realną wartość, wzrosła inflacja, koszty imperialne stały się nieopłacalne, a porządek hegemoniczny uległ rozpadowi.
Dług i upadek Rzymu
Wraz z rozszerzaniem granic Rzymu, koszty wojskowe gwałtownie wzrosły. Produkcja opierała się na pracy niewolników, a ponieważ wydatki państwa stały się nie do utrzymania, zawartość srebra w denarze była systematycznie zmniejszana, co przyspieszało upadek. Wojny punickie (264–146 p.n.e.), choć zwycięskie, wyrządziły trwałe szkody finansowe z powodu masowych pożyczek wojennych. Wzrost znaczenia arystokracji ziemskiej dodatkowo zdestabilizował równowagę wewnętrzną.
Wojny galijskie (58–50 p.n.e.) zwiększyły osobistą władzę Juliusza Cezara, wywołały wojnę domową i nasiliły zadłużenie; Cezar zaciągnął nawet foenus bellicum – pożyczki wojenne – od bogatych elit. Jednak za rządów Cezara denar nadal zawierał 95% zawartości srebra. Wojna domowa między Cezarem a Pompejuszem osłabiła republikę, a na żołnierzy nałożono nadzwyczajne daniny.
Podczas kryzysu III wieku (235–285 n.e.) najazdy Gotów, Persów, Wandalów i Germanów zmusiły Rzym do ciągłej mobilizacji. Cesarze zaciągali wygórowane pożyczki od senatorów i elit prowincjonalnych; nie mogąc ich spłacić, często regulowali długi w naturze towarami lub zbożem. Walcząc na trzech frontach jednocześnie, denar załamał się, inflacja gwałtownie wzrosła, a system gospodarczy uległ rozpadowi. Zmniejszając zawartość srebra – poniżej 2% w niektórych monetach – Rzym jedynie zyskał na czasie. Wybuchła hiperinflacja, żołnierze zażądali zapłaty ziemią i towarami, a Rzym utracił swoją bazę ekonomiczną, rozpadł się w 395 r. n.e. i ostatecznie upadł w 476 r.
Upadek Hiszpanii i dług
Imperium Habsburgów i Hiszpanii doświadczyło krótkotrwałego wzrostu bogactwa w XVI wieku dzięki masowemu napływowi metali szlachetnych z Nowego Świata. W latach 1500–1650 Hiszpania kontrolowała około 80% srebra trafiającego do Europy. Z terytoriów Inków i Azteków wydobyto ponad 100 ton złota i 1800 ton srebra.
Real hiszpański stał się światową walutą rezerwową. Jednak ta obfitość spowodowała ogólnoeuropejską inflację – „hiszpańską rewolucję cenową” – ponieważ srebro samo się zdewaluowało. Bogactwo nie napływało do sektorów produkcyjnych; finansowało luksus pałacowy i nieustanne wojny. Hiszpania pozostawała uzależniona od importu i pogrążona w pogoni za rentą. Nadpodaż srebra zniszczyła siłę nabywczą reala.
Niekończące się wojny – w tym wojny włoskie (1494–1559), konflikty morskie z Turkami, piractwo przeciwko Brytyjczykom, powstania protestanckie w Niemczech i Niderlandach oraz wydatki kolonialne – wyczerpały skarb państwa.
Hiszpania finansowała niemal wszystkie główne wojny za pomocą pożyczek zagranicznych, zwłaszcza pożyczek „asiento” od bankierów genueńskich, niemieckich i holenderskich. Przytłaczające obciążenia finansowe wywołały powstanie holenderskie i wojnę osiemdziesięcioletnią (1568–1648). Nawet budowa „Niezwyciężonej Armady”, zniszczonej przez Anglię w 1588 roku, opierała się na pożyczkach.
Bankructwa nastąpiły w latach 1596, 1607 i 1627. Utrata Niderlandów zrujnowała dochody podatkowe. Udział w wojnie trzydziestoletniej (1618–1648) dodatkowo zadłużył Hiszpanię. Wojna o niepodległość Portugalii zmusiła Hiszpanię do walki na dwóch frontach, drenując dochody kolonii. Na mocy Traktatu Utrechckiego (1713) Hiszpania i Habsburgowie utracili status mocarstwa.
Przypadek Holandii
W XVII wieku Holandia stała się centrum światowego handlu, ubezpieczeń i finansów. Gulden był globalną walutą rezerwową, a Amsterdam – światowym centrum finansowym. Wojny angielsko-holenderskie zniszczyły jednak floty handlowe, ograniczyły dochody z przewozów towarowych oraz podniosły koszty wojskowe i ubezpieczeniowe.
Aby chronić swoją flotę, miasta-państwa zaczęły zaciągać pożyczki na dużą skalę. Rosnące stopy procentowe nadwyrężyły system finansowy. Francuska inwazja z 1672 roku („Rok Katastrofy”) zmusiła Holendrów do wyniszczającej wojny lądowej.
Kolejne konflikty zakłóciły koordynację między miastami-państwami, czyniąc ciężar zadłużenia niemożliwym do utrzymania. Chociaż gulden pozostał silny, większość dochodów państwa była przeznaczana na spłatę odsetek. Wojskowo-strategiczny potencjał Holandii skurczył się, a rozwój przemysłu Anglii przyćmił potęgę Holandii. Centrum finansowe przetrwało, ale spirala zadłużenia i odsetek położyła kres holenderskiemu przywództwu.
Upadek Francji
Upadek Francji jest przykładem nadmiernej ekspansji i niekontrolowanego finansowania wojny. Wojny włoskie (1494–1559) i wojna trzydziestoletnia (1618–1648) utrwaliły stale rosnący budżet wojenny. Za Ludwika XIV (1643–1715) nieustanne wojny doprowadziły do rozpadu systemu fiskalnego Colberta; skarb państwa przetrwał jedynie dzięki pożyczkom i podwyżkom podatków. Poparcie dla rewolucji amerykańskiej pogłębiło kryzys fiskalny; w latach 80. XVIII wieku połowa dochodów rządowych była przeznaczana na spłatę odsetek.
System finansowy załamał się, a drukowanie papierowych pieniędzy (asygnat) wywołało hiperinflację. Rewolucja z 1789 roku i wojny napoleońskie wyczerpały zasoby siły roboczej, produkcję i kredyty. Wielka Brytania, wzmocniona rewolucją przemysłową, umocniła swoją przewagę gospodarczą i finansową. Po 1815 roku Francja nigdy nie odzyskała pozycji lidera w Europie.
Przykład osmański
Imperium Osmańskie popełniło swoje najpoważniejsze błędy strategiczne w okresach nadmiernej pewności siebie. Po błyskawicznym zwycięstwie pod Mohaczem w 1526 roku, imperium zostało wciągnięte poza naturalne logistyczne granice Bałkanów, do Europy Środkowej – niezwykle kosztownego regionu z surowymi zimami i odległymi liniami zaopatrzenia. Utrzymanie tych terytoriów wymagało ogromnych corocznych przepływów pieniędzy, siły roboczej i logistyki. To doprowadziło do osmańskiej wersji syndromu przeciążenia Mahana, stopniowo wyczerpując możliwości fiskalne i administracyjne państwa.
Od XVI wieku dewaluacja spowodowana napływem europejskiego srebra podkopała osmański system monetarny. XVII-wieczne wojny na trzech frontach z Austrią, Iranem i Wenecją zwiększyły obciążenia finansowe; system timar upadł, a powstania Celali zrujnowały bazę produkcyjną. Po nieudanym drugim oblężeniu Wiednia w 1683 roku, przedłużające się wojny Ligi Świętej wyczerpały budżet. Traktat karłowicki (1699) zmniejszył bazę podatkową. Ciągłe porażki z Rosją w XVIII wieku utrwaliły chroniczne deficyty.
W XIX wieku imperium nie było już w stanie konkurować przemysłowo; kapitulacja zniszczyła jego system celny. Wojna krymska (1854) zapoczątkowała masowe zaciąganie pożyczek zagranicznych. W latach 1854–1876 udzielono ponad 15 dużych pożyczek. W 1876 roku doszło do bankructwa, a w 1881 roku Osmańska Administracja Długu Publicznego (Düyun-u Umumiye) przejęła suwerenność fiskalną.
Upadek Anglii i zadłużenie
W XVI i XVII wieku Anglia przejęła około 400 ton srebra z kolonii hiszpańskich poprzez piractwo, tworząc kapitał zalążkowy wczesnego brytyjskiego kapitalizmu i imperium morskiego. Jednak pod koniec XVII wieku Londyn potrzebował również pożyczek krajowych. Bank Anglii, utworzony w 1694 roku – w tym sefardyjscy bankierzy żydowscy – sfinansował wojnę dziewięcioletnią przeciwko Francji.
Współczesny brytyjski dług publiczny rozpoczął się od obligacji wojennych o wartości 1,2 miliona funtów. Wojna siedmioletnia (1756–1763), często określana jako pierwsza wojna światowa, podwoiła brytyjski dług i zwiększyła presję podatkową kolonii, co wywołało amerykańską rebelię w 1773 roku.
Amerykańska wojna o niepodległość (1775–1783) spowodowała znaczne straty finansowe. Dla porównania, Indie – kolonizowane od 1757 roku – generowały około 10 bilionów funtów (w dzisiejszych cenach) do początku XX wieku, napędzając rewolucję przemysłową.
Wojny napoleońskie zwiększyły dług narodowy ośmiokrotnie; finansiści, tacy jak bankierzy Rothschild i Baring, odegrali decydującą rolę. Po zwycięstwie pod Waterloo w 1815 r. spłata długów wojennych zajęła prawie wiek.
Pomimo tego ciężaru, Wielka Brytania ustanowiła „Pax Britannica” po zwycięstwie pod Trafalgarem w 1805 r., kontrolując globalne szlaki morskie i dyktując wolny handel. Londyn przekształcił supremację przemysłową w globalną sieć handlową, a funt szterling — powiązany ze złotem — stał się kotwicą międzynarodowych finansów.
Jednak globalne ograniczenia Wielkiej Brytanii stały się widoczne w wojnach burskich (1899–1902). Wzrost potęgi Niemiec wywołał presję egzystencjalną, której kulminacją były I i II wojna światowa. Wielka Brytania pożyczyła 4 miliardy dolarów od amerykańskich bankierów, zwłaszcza JP Morgana, podczas I wojny światowej, podważając supremację funta szterlinga.
Rezerwy złota zostały uszczuplone przez koszty dwóch wojen światowych; Nie mogąc utrzymać kursu złota, Wielka Brytania porzuciła standard złota w 1931 roku. Po II wojnie światowej funt doznał najpoważniejszego załamania z powodu zadłużenia, spadku eksportu i utraty dochodów imperialnych. Podjęta w 1947 roku próba przywrócenia wymienialności funta nie powiodła się, wyczerpując rezerwy w wysokości 3 miliardów dolarów w ciągu sześciu tygodni. W 1949 roku funt został zdewaluowany o 30%. Oznaczało to zarówno kryzys monetarny, jak i geopolityczny. Wielka Brytania oddała przywództwo finansowe Stanom Zjednoczonym; funt stracił rolę globalnej waluty rezerwowej.
Wzrost wartości dolara amerykańskiego
Do 1890 roku Stany Zjednoczone prześcignęły Wielką Brytanię pod względem produkcji przemysłowej, stając się największym producentem na świecie i kładąc podwaliny pod globalną dominację dolara. Stal, ropa naftowa, koleje i masowa produkcja przekształciły Stany Zjednoczone w potęgę eksportującą kapitał. Podczas I wojny światowej Stany Zjednoczone stały się wierzycielem Europy i zgromadziły ogromne rezerwy złota. W latach dwudziestych XX wieku Nowy Jork rywalizował z Londynem jako centrum finansowe; w latach czterdziestych XX wieku Stany Zjednoczone posiadały dwie trzecie światowych zapasów złota. Dominacja ta została zinstytucjonalizowana w Bretton Woods pod koniec II wojny światowej, gdzie dolar stał się podstawą nowego międzynarodowego systemu monetarnego.
System Bretton Woods
W lipcu 1944 roku przedstawiciele 44 krajów spotkali się w Bretton Woods w stanie New Hampshire, aby zaprojektować powojenny porządek gospodarczy. Mając miażdżącą przewagę ekonomiczną, Stany Zjednoczone wprowadziły system oparty na dolarze, w którym dolar był powiązany ze złotem, a inne waluty były powiązane z dolarem. Wartość uncji złota ustalono na 35 dolarów.
Konferencja stworzyła dwa filary globalnych finansów: MFW, który miał wspierać krótkoterminowe wsparcie bilansu płatniczego, oraz Bank Światowy, który miał wspierać długoterminową odbudowę i rozwój. Bretton Woods zinstytucjonalizował zarówno system monetarny oparty na dolarze, jak i liberalny porządek gospodarczy pod przewodnictwem USA.
Upadek Bretton Woods
Pod koniec lat 50. XX wieku Stany Zjednoczone drukowały więcej dolarów, niż mogły utrzymać ich rezerwy złota, aby sfinansować wojnę w Wietnamie, zobowiązania z okresu zimnej wojny, pomoc finansową w ramach programu Marshalla i rosnące wydatki socjalne. Nadmierna emisja dolarów osłabiła zaufanie do amerykańskiego złota.
Europa i Japonia odbudowały się do lat 60. XX wieku, amerykańska dominacja przemysłowa uległa erozji, a nadwyżki dolarów gromadziły się za granicą. Stany Zjednoczone nie były już w stanie jednocześnie zapewniać globalnej płynności i utrzymywać zaufania do parytetu złota. Kiedy kraje – na czele z Francją – zaczęły żądać złota w zamian za dolary, system się zachwiał. W 1971 roku prezydent Nixon zamknął okno dla złota, kończąc wymienialność 35 dolarów za uncję i skutecznie rezygnując z systemu z Bretton Woods. Dolar wszedł w erę nieograniczonej ekspansji walut fiducjarnych, teraz wspieranej nie złotem, ale siłą militarną i rodzącym się systemem petrodolara.
System petrodolara
Po 1971 roku Stany Zjednoczone uzyskały możliwość nieograniczonego drukowania pieniędzy bez rezerw złota. System petrodolara powstał po kryzysie naftowym w 1973 roku dzięki strategicznemu porozumieniu z Arabią Saudyjską: eksport ropy miał być wyceniany wyłącznie w dolarach, a eksporterzy ropy mieli reinwestować nadwyżki na amerykańskich rynkach finansowych.
Ropa zastąpiła złoto jako filar globalnego popytu na dolary. To porozumienie umożliwiło Stanom Zjednoczonym pozyskiwanie nieograniczonego finansowania zewnętrznego, generowanie ogromnych deficytów i zaciąganie pożyczek po niskich stopach procentowych. W zamian finansowało globalną obecność Pentagonu – grupy uderzeniowe lotniskowców, sieć ponad 800 baz, modernizację nuklearną i jednobiegunową dominację po zimnej wojnie.
Doktryna Cartera (z 23 stycznia 1980 roku) uznała każde zagrożenie dla szlaków naftowych w Zatoce Perskiej za bezpośrednie zagrożenie dla żywotnych interesów USA, nakazując reakcję militarną.
Za Reagana przekształciło się to w agresywne powstrzymywanie i ochronę szlaków energetycznych. Interwencje w wojnie tankowców, konwoje w Zatoce Perskiej i sojusze regionalne broniły petrodolara.
Doktryna Busha zapoczątkowała pierwszą wojnę na dużą skalę (wojnę w Zatoce Perskiej w 1991 r.) w celu ochrony porządku naftowego. Wsparcie USA dla Izraela po 1973 r. dodatkowo zmilitaryzowało region.
Po 11 września doktryna wojny prewencyjnej legitymizowała zmianę reżimu przeciwko państwom zagrażającym izraelskiej geopolityce oraz amerykańskiej architekturze energetycznej lub monetarnej.
Przejście Iraku w 2000 r. na sprzedaż ropy w euro zostało potraktowane jako czerwony alarm. Wojna w Iraku w 2003 r., interwencja w Libii w 2011 r. i polityka wobec Syrii po 2013 r. były powiązane z utrzymaniem petrodolara i realizacją izraelskich celów geopolitycznych. Fundamentalna lekcja: petrodolar jest silnikiem płynności, który finansuje globalną potęgę militarną USA . Dopóki energia przepływa kanałami dolarowymi, amerykańska hegemonia jest bezpieczna; gdy rozpoczyna się dedolaryzacja, hegemonia pęka.
Dolar zaczyna tracić swój tron
W ostatnich latach globalne wysiłki – zwłaszcza wśród krajów BRICS i gospodarek wschodzących – na rzecz handlu w walutach krajowych uległy nasileniu. Handel wewnątrz BRICS w walutach lokalnych przekracza obecnie 65%, co zmniejsza udział dolara do około jednej trzeciej. Analitycy przewidują, że dominacja dolara w rezerwach i fakturowaniu może spaść z około 90% do 40–45%.
Dolar, oderwany od złota od 1971 roku, stoi obecnie w obliczu konkurencji ze strony rozwijających się bloków, nowych systemów płatności oraz handlu energią coraz częściej prowadzonego poza dolarem. Jego status jedynej globalnej waluty systematycznie słabnie.
Wniosek
Historia uczy jednej lekcji: dług jest niezbędny dla każdego imperium, a jednak zachowuje się jak rak. Rzym zaczął upadać w dniu, w którym stracił srebrnego denara. Upadek Hiszpanii rozpoczął się, gdy obfitość srebra uczyniła real bezwartościowym. Holandia i Francja upadły, uwięzione w spirali stóp procentowych. Imperium Osmańskie dusiło się pod ciężarem dewaluacji i długu zagranicznego.
Podobną entropię gospodarczą widać dziś w Imperium Amerykańskim. Z ponad 36 bilionami dolarów długu publicznego, prawie 100 bilionami dolarów długu całkowitego i ciągłymi deficytami rzędu bilionów dolarów, Waszyngton stworzył finansowego kolosa, niezdolnego do udźwignięcia własnego ciężaru.
Co gorsza, globalna zgoda, która podtrzymywała historyczny przywilej dolara, rozpada się. Rozwój handlu walutami krajowymi w ramach BRICS, azjatyckie systemy płatności, zdedolaryzowane rynki energii, zmiany w strukturze rezerw i dążenie Globalnego Południa do autonomii finansowej podważyły fundamenty hegemonii USA.
Gdy porządek petrodolara drży, drży również niewidzialny silnik płynności napędzający amerykańską dominację militarną. Waszyngton generuje teraz dług zamiast hegemonii. Zaufanie do dolara słabnie. Podobnie jak w przypadku Rzymu, Hiszpanii, Holandii, Francji i Imperium Osmańskiego, największym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych nie są zewnętrzni rywale, lecz ich własne zadłużenie, stopy procentowe i inflacja.
Nieunikniona prawda pozostaje: wraz z upadkiem pieniądza upadnie również imperium. Gdy tron dolara drży dzisiaj, świat coraz bardziej słyszy kroki wielobiegunowej przyszłości skoncentrowanej na Azji.
Cem Gürdeniz
Admirał w st. spocz. Cem Gürdeniz, pisarz, ekspert geopolityczny, teoretyk i twórca tureckiej doktryny Błękitnej Ojczyzny (Mavi Vatan). Pełnił funkcję szefa Departamentu Strategii, a następnie szefa Wydziału Planowania i Polityki w Kwaterze Głównej Marynarki Wojennej Turcji. Opublikował liczne książki na temat geopolityki, strategii morskiej, historii i kultury morskiej.
Jest pracownikiem naukowym Centrum Badań nad Globalizacją (CRG).
Za: https://www.globalresearch.ca/cancer-sinks-empires-borrowing/5906676

