USA-NATO kontra rewolucyjna demokracja ludowa
Zdecydowana większość mówców rządowych podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ (23-29.09.25) broniła pokoju. Domagali się współpracy, wzajemnego szacunku i dialogu między narodami.
W przeciwieństwie do tego, przedstawiciele kolektywnego Zachodu bronili swoich zwyczajowo aroganckich, apodyktycznych stanowisk i polityki, choć wyraźnie naruszały one fundamentalne zasady ONZ, czyli samostanowienia narodów, nieagresji i nieinterwencji. Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny okazał się złowrogim ignorantem z poczuciem wyższości Jankesów, wynikającym z odrażającego kultu Manifest Destiny (Boskiego Przeznaczenia) i iluzją niezwyciężoności, pozostałą po zakończeniu zimnej wojny.
W niedawnym wywiadzie wybitny ekonomista Michael Hudson zauważył, że w 1945 roku mocarstwa zachodnie uratowały faszyzm w chwili, gdy go pokonały. W 1943 roku filozofka Simone Weil potępiła ówczesny europejski faszyzm, który po prostu stosował w krajach z białą populacją te same kolonialne metody podboju i dominacji, co wobec narodów większości świata. Zatem odrodzony współczesny zachodni faszyzm nie tylko ma swoje korzenie w straszliwych zbrodniach europejskiego i amerykańskiego ludobójstwa i niewolnictwa, ale został wzmocniony w 1945 roku przez rekrutację dużej liczby funkcjonariuszy i żołnierzy z nazistowskich Niemiec i imperialnej Japonii, aby wspomóc przyszłą agresję Zachodu na Związek Radziecki i Chińską Republikę Ludową.
Trzeba pamiętać o tej historii, aby zrozumieć pozorną sprzeczność współczesnego faszyzmu, stosowanego obecnie przez te same mocarstwa zachodnie, które pokonały faszyzm niemiecki, włoski i japoński w 1945 roku. Od tego momentu, pod pretekstem antykomunizmu, rząd USA i jego sojusznicy wspierali krwawe dyktatury na całym świecie i przeprowadzali zamachy stanu przeciwko suwerennym, niezależnym rządom od Iranu po Gwatemalę, od Konga po Ghanę, od Indonezji po Chile. Aby bronić swojego rasistowskiego systemu globalnej dominacji, rozpętali straszliwe wojny, jedną po drugiej w Korei, w Algierii i w Wietnamie, zabijając miliony cywilów.
Teraz faszystowskie elity kolektywnego Zachodu sprzyjają syjonistycznemu ludobójstwu narodu palestyńskiego i zbrodniczym syjonistycznym atakom na dziesiątki tysięcy cywilów w Libanie. Ułatwiają podobne, mniejsze, zbrodnicze ataki na ludność cywilną w Rosji, dokonywane przez sympatyzujący z nazistami reżim na Ukrainie. Teraz również rząd Jankesów grozi zbombardowaniem Wenezueli pod pretekstem ataku na źródła produkcji narkotyków i handel nimi. To po prostu kolejne wielkie kłamstwo, stale powtarzane w typowym stylu faszystowskich rządów, zdeterminowanych, by zaatakować kolejny naród i rząd, który opiera się ich chciwości.
Pośród wszystkiego, ludobójstwa, agresji i nękania, coraz więcej rządów krajów większości świata jest gotowych potępić zbrodniczość zbiorowości Zachodu, która – oprócz poparcia dla ludobójstwa syjonistycznego w Palestynie – przejawia się również w kontynuacji poparcia dla wojny NATO z Rosją na terytorium Ukrainy. Ponadto w większości świata coraz mniej tolerancji przejawia się w ciągłym nadużywaniu przez rządy zachodnie ceł i jednostronnych środków przymusu jako represyjnych narzędzi szantażu i przymusu. Intensywna i ciągła wojna psychologiczna zachodnich mediów przeciwko rządom i przywódcom broniącym suwerenności i godności narodowej swoich narodów nie jest już przekonująca.
.
W przypadku Kuby praktycznie cały świat nadal potępia niesprawiedliwość ludobójczej blokady Jankesów i uznaje solidarność inspirowaną miłością i bezprecedensowe praktyki humanitarne rewolucji kubańskiej.
Wszyscy widzą, że zbiorowość Zachodu dąży do kradzieży bajecznych zasobów naturalnych Wenezueli, a także pragnie kontroli nad strategicznym położeniem Nikaragui w sercu środkowoamerykańskiego przesmyku. Nawet rządy socjaldemokratyczne, takie jak Brazylia, Kolumbia czy Meksyk, były atakowane gospodarczo za obronę swoich interesów narodowych i podejmowanie procesów prawdziwie demokratycznej transformacji.
Faszystowska agresja zbiorowości Zachodu i jego sojuszników odzwierciedla wojnę klasową rozpętaną przez zachodnie elity rządzące przeciwko własnym społeczeństwom. Od zakończenia zimnej wojny elity te działały na rzecz likwidacji związków zawodowych, ograniczały prawa do opieki zdrowotnej, edukacji i opieki społecznej oraz dokonywały ogromnych transferów bogactwa poprzez wielokrotne programy pomocowe kosztem podatników. Jednak na poziomie międzynarodowym elitom coraz trudniej jest utrzymać ich historyczne praktyki wymuszeń ze względu na rosnące globalne wpływy Chin i Rosji oraz rozwój prawdziwie wielostronnych organizacji, takich jak BRICS+ i Szanghajska Organizacja Współpracy.
Próby administracji prezydenta Trumpa, mające na celu wywarcie presji na rząd Indii poprzez podwyższenie ceł i zastosowanie środków przymusu przeciwko korzystaniu z portu w Czabaharze, zarządzanego wspólnie przez Indie i Iran, wydają się definitywnie nieskuteczne. Rozwój nowych szlaków handlowych w regionie Eurazji sprawia, że tradycyjne szlaki przez Kanał Sueski i Cieśninę Malakka tracą na znaczeniu. W wymiarze wewnętrznym neoliberalna polityka stosowana przez rządy tych państw zniszczyła potencjał produkcyjny gospodarek Ameryki Północnej i Europy. W ważnych sektorach technologicznych, takich jak technologie pojazdów ekologicznych i elektrycznych, kraje zachodnie nie są w stanie konkurować z azjatyckimi rywalami biznesowymi.
Faszystowskie elity rządzące Zachodem wielokrotnie pokazały, że nie będą tolerować, bez gwałtownej i agresywnej reakcji, pomyślnego rozwoju niepodległych państw broniących swojej suwerenności.
Zademonstrowali to przeciwko Rosji i Iranowi, przeciwko Korei Północnej i Chinom, przeciwko Kubie, Nikaragui i Wenezueli. Na razie pozostaje pytanie, czy agresywne jankeskie nękanie Wenezueli przez wojsko rzeczywiście doprowadzi do wojny totalnej.
Jednakże w Ameryce Łacińskiej innym powodem agresywnej polityki regionalnej rządu Ameryki Północnej jest obietnica administracji Trumpa dotycząca bezwarunkowego wsparcia gospodarki Argentyny.
Skorumpowana neoliberalna polityka faszystowskiej elity w Argentynie doprowadziła do załamania finansów publicznych kraju. Produkcja w takich branżach jak budownictwo i produkcja spadła do poziomu z 2020 roku, w wyniku drastycznego spowolnienia gospodarczego spowodowanego środkami związanymi z COVID-19. PKB kraju skurczyło się o ponad 3% od czasu przejęcia władzy przez prezydenta Mileia i jego wspólników. Zatem zaledwie kilka tygodni przed ważnymi wyborami parlamentarnymi w Argentynie i wyborami prezydenckimi w Chile, rzekomo sztandarowy model neoliberalnego faszyzmu w regionie całkowicie zawiódł.
Z drugiej strony, rewolucja boliwariańska w Wenezueli przezwyciężyła dekadę bezwzględnej agresji gospodarczej ze strony Zachodu, porównywalnej jedynie z blokadą rewolucji kubańskiej przez rząd USA. Wenezuela jest praktycznie samowystarczalna pod względem produkcji żywności i nadal gwarantuje swoim mieszkańcom miliony mieszkań socjalnych. Jej gospodarka nadal szybko się odradza, notując ponad czteroletni stały wzrost PKB, obecnie szacowany na ponad 6% w bieżącym roku, przy jednoczesnym stałym wzroście produkcji ropy naftowej.
W październiku 2025 na Kubie minister spraw zagranicznych Bruno Rodriguez ujawnił najnowsze dane dotyczące szkód wyrządzonych przez ponad 60-letnią blokadę USA. Obecnie łączny koszt dla kubańskiego społeczeństwa i gospodarki wynosi ponad 2,1 biliona dolarów. Nawet w obliczu tej bezprecedensowej, bezwzględnej agresji gospodarczej, Kuba nadal zapewnia swoim obywatelom zdrowie i edukację na jednym z najlepszych na świecie.
Podobnie, rewolucja sandinistowska zapewniła mieszkańcom Nikaragui najlepszy system opieki zdrowotnej, najlepszy system drogowy, najwyższe bezpieczeństwo obywatelskie i najbardziej innowacyjny system edukacji w całej Ameryce Środkowej.
Zwycięskie przezwyciężenie przez nasze rewolucyjne kraje agresji ekonomicznej kolejnych rządów USA, przy współudziale ich europejskich sojuszników, podkreśla rewolucyjne ukierunkowanie naszych krajów na rozwój osoby ludzkiej oraz zaangażowanie naszych rządów w zapewnienie rozkwitu potencjału wszystkich rodzin w naszych krajach, bez wykluczania kogokolwiek. Dowodzi to również niezbędnej współpracy światowych mocarstw, takich jak Chiny, Rosja i Iran, które uznają wartość naszych krajów jako wzorowych rewolucyjnych sojuszników w promowaniu prawdziwej demokratyzacji stosunków międzynarodowych opartych na solidarności i czułości między narodami.
Relacje te wyrażają się w ciągłym wzmacnianiu wszelkiego rodzaju infrastruktury, międzynarodowym wsparciu dyplomatycznym, zdolnościach obronnych i bezpieczeństwa oraz najnowocześniejszych technologiach medycznych. Jak powiedziała nasza współprzewodnicząca Rosario „Solidarność międzynarodowa to nie tylko obowiązek, to prawo i rzeczywistość, która postępuje w Świecie walczącym z wrogami Pokoju, z wrogami Solidarności, Braterstwa… z tymi, którzy próbują nadal niszczyć Świat i nadal czerpać zyski z Dziedzictwa Narodów Świata… Narodów na Ścieżkach Chwały, Zwycięstw, Wyzwolenia”.
Stephen Sefton
3.10.25
Stephen Sefton, znany autor i analityk polityczny z północnej Nikaragui, aktywnie angażuje się w rozwój społeczności lokalnych, koncentrując się na edukacji i opiece zdrowotnej. Jest adiunktem naukowym w Centrum Badań nad Globalizacją (CRG).
Za: https://www.globalresearch.ca/new-fascism-revolutionary-people-democracy/5901647

