Nauka i sztuka (el)
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 576
Do 18.01.26 w Muzeum Narodowym w Poznaniu można będzie oglądać wystawę pn. „Ukryte znaczenia. Motyw wnętrz w sztuce polskiej od XIX do XXI wieku”.
Muzeum zaprasza tą wystawą do najpiękniejszych salonów, gabinetów, buduarów, jadalni czy dziecięcych pokoi, stworzonych na przestrzeni różnych epok – od biedermeieru i realizmu do współczesności – przez wybitnych polskich artystów.
Na wystawie pokazano ponad 130 obrazów pędzla: Aleksandra Gierymskiego, Józefa Mehoffera, Konrada Krzyżanowskiego, Wojciecha Weissa, Tytusa Czyżewskiego, Józefa Czapskiego, Jerzego Nowosielskiego, Jarosława
Modzelewskiego, Wilhelma Sasnala. W obrazach powracają motywy otwartych okien, uchylonych drzwi czy luster, będące metaforami przejścia, skłaniające do refleksji i introspekcji.
Wystawę otwiera sztuka Młodej Polski, niezwykle bogata w metafory. W obrazach Konrada Krzyżanowskiego, Józefa Mehoffera, Ferdynanda Ruszczyca i Wojciecha Weissa pojawiają się przepełnione (typowym dla epoki) symbolizmem motywy pustego wnętrza, otwartego okna czy drzwi.
W epoce biedermeieru malarstwo ukazuje przemiany społeczne: oddzielenie przestrzeni prywatnej od zawodowej oraz stopniowe wyodrębnianie mieszkania jako intymnego świata codzienności. Wnętrze staje się zarówno azylem, jak i manifestacją stylu życia mieszkańców. Popularne są portrety we wnętrzach, które pełnią rolę opowieści o tożsamości przedstawianych postaci – ich statusie, aspiracjach i wartościach.
Szczególne znaczenie mają obrazy wnętrz chłopskich izb, w których nędzne wyposażenie jest obrazową interpretacją problemów społecznych.
Kształt XX-wiecznej nowoczesności odbija się we wnętrzach malarstwa Pronaszki, Czyżewskiego i Czapskiego. Artyści porzucają tradycyjne hierarchie obrazu. Pierwszy plan i tło zyskują równorzędne znaczenie, a wnętrze staje się polem formalnych eksperymentów.
W nurcie formizmu i futuryzmu powstają dynamiczne kompozycje, w których kształty, geometria i kolor tworzą nowoczesną wizję przestrzeni – zrywa się z realizmem na rzecz ekspresji i konstrukcji.
W malarstwie współczesnym motyw wnętrza powraca w nowych kontekstach, stając się wehikułem artystycznego eksperymentu. Jest areną zderzenia tego co prywatne z publicznym. Stanowi tło malarskich wypowiedzi, dotyczących przeszłości, traumy (np. w obrazach Wilhelma Sasnala), kultury popularnej.Jest też polem sztuki konceptualnej (u Jarosława Kozłowskiego).
Artyści koncentrują się na wybranych motywach, fragmentach wnętrza (np. Barbara Skąpska), tworząc abstrakcyjne kompozycje (obrazy Jacka Sienickiego czy Andrzeja Strumiłły). Poddają je doświadczeniom związanym z percepcją (jak Zbigniew Rogalski).
Kuratorki: dr Maria Gołąb, dr Agnieszka Skalska
Kierownik projektu - Karina Adamska
Więcej - https://mnp.art.pl/wystawy-i-wydarzenia
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 405
Do 11.01.26 w BWA w Zielonej Górze trwa wystawa grupy artystów Kościoła Nihilistów pn. Mowa Plutarcha.

"Mowa Plutarcha" to kolejna wystawa założycielskiego kwartetu wrocławskiej grupy artystycznej Kościół Nihilistów* (Justyna Baśnik, Paweł Baśnik, Nikita Krzyżanowska, Jędrzej Sierpiński). Jest ona próbą zwrócenia większej uwagi na tematykę praw zwierząt, stanowiącą wciąż marginalne miejsce we współczesnym dyskursie artystycznym. Prezentowane prace opowiadają o międzygatunkowej empatii, sięgającej genezą do antycznych idei wegetarianizmu.
Tym razem oprócz nowych realizacji malarskich, w przestrzeni wystawy upubliczniony został film kostiumowy, którego fabuła nawiązuje do traktatu napisanego w I wieku n.e. przez Plutarcha z Cheronei. Jest to jeden z najstarszych tekstów etycznych przekraczających granice gatunkowe, nie oparty na dogmatach religijnych, lecz argumentacji niezwykle zbieżnej z aktualnymi postulatami aktywizmu prozwierzęcego.
Obsada aktorska składająca się z zaprzyjaźnionych z kolektywem osób artystycznych, w tym związanych z wrocławską Akademią Teatralną, odwzoruje tytułową mowę w oparciu o tekst źródłowy jaki stanowi polski przekład historyka Damiana Miszczyńskiego. Reżyseria jest efektem wspólnej pracy Justyny i Pawła Baśnik, oraz związanej z kolektywem reżyserki Marty Bratuś. W rolę główną wcielił się Dariusz Lech.
Wsparcia realizacji projektu udzieliły: Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Opera Wrocławska oraz 66P - Subiektywna Instytucja Kultury.
Więcej - https://bwazg.pl/2368-kosciol-nihilistow-21-11-2025-11-01-2026
*O grupie artystycznej Kościół nihilistów pisaliśmy w SN 12/23 - Kościół Nihilistów w Toruniu
- Szczegóły
- Autor: red.
- Odsłon: 4737
- Szczegóły
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 2302
Do 28 lutego 2916 można oglądać prace malarskie, rysunki i fotografie Zdzisława Beksińskiego z kolekcji Anny i Piotra Dmochowskich w liczącym 10 lat Muzeum Zdzisława Beksińskiego w Częstochowie.
W lutym 2006 roku w Miejskiej Galerii Sztuki otwarto wystawę Muzeum Zdzisława Beksińskiego, na którą złożyły się obrazy i rysunki z kolekcji Anny i Piotra Dmochowskich. Odtąd wystawa Beksińskiego stała się ważną propozycją kulturalną Częstochowy, celem odwiedzin, przez pełne dziesięć lat budząc zainteresowanie zwiedzających.
Na obecnie prezentowanej wystawie – w uzupełnieniu stałej ekspozycji dzieł malarskich - pokazano 87 rysunków oraz fotografie pozostające w depozycie MGS, ale prezentowane tylko dziesięć lat temu – właśnie na otwarcie Muzeum Zdzisława Beksińskiego w Częstochowie. Potem rysunki i fotografie przeznaczone były, jako wystawy wędrujące, do prezentacji w innych ośrodkach sztuki w Polsce.
Malarstwo
W muzeum oglądać można 50 obrazów oraz cześć przekazanych w depozyt rysunków. Obrazy pochodzą głównie z okresu lat 1983 do 1995. Była to epoka przełomowa w twórczości Beksińskiego. Pomiędzy połową lat sześćdziesiątych, gdy zaczął malować, a mniej więcej 1988 rokiem tworzył on dzieła czysto fantastyczne, bardzo kolorowe, z bogatym światłem, rozbudowanym drugim planem a równocześnie z nutką persiflażu, żartu i humoru. Później zaczął malować obrazy bardziej oschłe, bez drugiego planu, bez perspektywy, z płaskim, ale subtelnie „utkanym” tłem, w tonacjach raczej przygaszonych i z ogromną troską o formę. Owa forma, którą nazywał „gotycką”, w przeciwieństwie do poprzedniej, którą określał jako „barokową”, zbliżała jego obrazy stworzone pod koniec życia do rysunków z czasów młodości, które wiele czerpały z abstrakcji.
Rysunek
Kolekcja rysunków obejmuje przede wszystkim rysunki z początku twórczości artysty z lat 50-tych a także prace z lat 60-tych i 70-tych. Rysunki są „unaocznieniem”, "zmaterializowaniem" w technikach artystycznych obrazów zaczerpniętych z podświadomości artysty. Ponure introwertyczne wizje Beksińskiego wyrażają jego lęki, osobiste przeżycia - wewnętrzne demony, które posiada każdy z nas, a które każda kultura zawiera w mitach i symbolach. Rysunki Beksińskiego nie podlegają klarownym interpretacjom, zresztą sam artysta unikał przypisywania jego dziełom jakichkolwiek znaczeń. Odbiorca może sam zanurzyć się w jego wizjach, odkrywając piękno pod warstwą brzydoty. Artysta stosował różne techniki: rysunek ołówkiem, piórem, kredką, węglem - monotypie, heliografie, pojawiła się też cała skala poszukiwań formalnych.
Fotografia
Z kolei fotografie Zdzisława Beksińskiego to prace wyróżniające się innowacyjnym podejściem, kreatywnością i wysokim poziomem. Niekwestionowane artystyczne walory spowodowały, że Beksiński do dziś zaliczany jest do grona najwybitniejszych i najbardziej odkrywczych fotografików lat 50. Wykonane wówczas zdjęcia świadczą o skłonności Beksińskiego do silnych zniekształceń figury ludzkiej i do poszukiwań czysto estetycznych, abstrakcyjnych, które rozwinęły się jego późniejszej twórczości. Beksiński był jednym z prekursorów fotografii kreacyjnej, w niej tylko widząc przyszłość fotografii w ogóle. Na początku lat 60-tych Beksiński uznał, że fotografia nie pozwala na pełne oddanie jego wizji estetycznych, zarzucił ją na zawsze i zajął się rysunkiem. Jego dorobek fotograficzny znajduje się w zbiorach muzealnych i kolekcjach prywatnych, m.in. Anny i Piotra Dmochowskich.

