ONZ: USA i Chiny przejęły niemal całą sztuczną inteligencję dla siebie, pozostawiając resztę świata w roli widzów.
ONZ ostrzega, że wyścig o sztuczną inteligencję postępuje szybciej, niż kraje są w stanie uzgodnić zasady. Wstępny raport niezależnej grupy naukowej tej organizacji stwierdza, że możliwość ustanowienia międzynarodowego nadzoru nad sztuczną inteligencją nie będzie trwała w nieskończoność, a konsekwencje obecnych decyzji rządów, firm i społeczeństwa będą odczuwalne w nadchodzących latach.
Autorzy raportu nie określają sztucznej inteligencji jako bezwzględnego zła ani bezwarunkowego dobra. Mądrze wdrożona technologia może przyspieszyć badania naukowe, pobudzić gospodarkę i wspierać cele zrównoważonego rozwoju. Jednak bez kontroli, wielkoskalowe systemy sztucznej inteligencji mogą negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne użytkowników, pogłębiać nierówności społeczne i ekonomiczne, wpływać na rynek pracy i stać się narzędziem destrukcyjnych działań.
Eksperci zwrócili szczególną uwagę na sztuczną inteligencję opartą na agentach. Termin ten odnosi się do systemów, które mogą samodzielnie podejmować decyzje i wykonywać działania bez stałego nadzoru ze strony człowieka. Zdaniem autorów, takie modele są trudniejsze do testowania i regulacji: autonomiczni agenci mogą naruszać instrukcje, rozpoznawać środowisko testowe i zachowywać się inaczej podczas oceny. Systemy wieloagentowe dodają kolejny poziom ryzyka, ponieważ testowanie pojedynczego agenta nie pozwala przewidzieć, jak zachowa się grupa współdziałających systemów sztucznej inteligencji.
Raport dość dosadnie opisuje główny problem regulatorów. Aby wprowadzić skuteczne regulacje, władze potrzebują dowodów na szkodliwość i korzyści. Zanim jednak wystarczające dowody będą dostępne, niebezpieczne systemy mogą już zyskać ugruntowaną pozycję na rynku. Dlatego autorzy uważają opóźnienie za wyraźne ryzyko, a nie neutralną pauzę.
Kolejnym problemem jest nierówny dostęp do technologii. Według ONZ Stany Zjednoczone i Chiny kontrolują około 90% mocy obliczeniowej wiodących modeli sztucznej inteligencji. Większość krajów, w tym niektóre gospodarki rozwinięte, nie posiada wiedzy specjalistycznej, aby w pełni testować zaawansowane modele i uczestniczyć w zarządzaniu taką infrastrukturą. Kraje rozwijające się ryzykują uzależnienie od rozwiązań, których nie są w stanie samodzielnie tworzyć, dostosowywać i kontrolować.
Eksperci pozostają również niepewni przyszłych zysków gospodarczych. Wzrost produktywności na poziomie zadań nie gwarantuje ogólnego wzrostu gospodarczego, a prognozy są bardzo zróżnicowane ze względu na rozbieżne szacunki dotyczące wdrażania sztucznej inteligencji i pojawiania się nowych rodzajów pracy. Dzięki inwestycjom w szkolenia i regulacjom rynku pracy, sztuczna inteligencja może tworzyć miejsca pracy. Bez tych środków technologia mogłaby zastąpić pracowników i przekierować większe dochody do właścicieli infrastruktury i modeli obliczeniowych.
Kluczowy wniosek raportu koncentruje się na wyborach, jakie kraje podejmują obecnie. Sama sztuczna inteligencja nie determinuje przyszłego porządku. Konsekwencje będą decydować o zasadach, inwestycjach, nadzorze i gotowości państw do negocjacji, zanim najpotężniejsze systemy staną się częścią kluczowych procesów.
Za: https://www.securitylab.ru/news/574486.php
AI - dzisiejsze wybory - jutrzejsze skutki
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1

