Nauka i sztuka (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 153
W CSW Znaki czasu w Toruniu do 8.03.26 można oglądać wystawę prac Heleny Minginowicz pn. Ale najpotężniej tęskni światło w mojej głowie.
Malarstwo Heleny Minginowicz dotyka m.in. tematu kobiecości, który analizowany jest przez pryzmat relacji z ciałem. Jej obrazy są niezwykle szczere, ukazują bohaterki w sytuacjach intymnych, zazwyczaj rozgrywających się w ukryciu, gdzie nie dosięga ich wzrok ciekawskich postronnych. Artystka problematyzuje zagadnienie rozdźwięku między ludzką fizycznością a ograniczeniami kulturowymi, jakie nakładane są na ciała poddawane nieustannej społecznej kontroli. W ujęciu Minginowicz poszukiwanie swojego miejsca w świecie wiąże się z wyjściem poza zewnętrzne uwarunkowania i próbą zagłębienia się we własne emocje i zrozumienia przeżywanych uczuć.
W swoich pracach artystka snuje także opowieści o poszukiwaniu miłości: zarówno tej duchowej, jak i fizycznej, wynikającej z próby zaspokojenia potrzeb ciała. Żongluje motywami kojarzącymi się z kiczowatymi obrazkami odzwierciedlającymi naiwne, dziecięce wyobrażenie o romantyzmie i zestawia je z elementami niosącymi w sobie spory ładunek napięcia, niepokoju i afektu. Tworzy w ten sposób przestrzeń refleksji nad niejednoznacznością ludzkich emocji. Kreuje świat niczym z baśni – nie zawsze piękny i pełen powabu, lecz taki, w którym mieszka także lęk, dyskomfort czy zakłopotanie. W tym intymnym uniwersum bohaterki Minginowicz gubią się w labiryncie własnych potrzeb, wrażeń i uczuć, by w końcu w sposób bezpośredni i bezpruderyjny doświadczyć swojego jestestwa.
Artystka maluje nie tylko obrazy sztalugowe, ale sięga także po podłoża nietrwałe, często uznawane za tandetne – papierowy ręcznik, chusteczki higieniczne, tworzywa sztuczne – które integruje ze swoimi subiektywnymi narracjami. Szczególne miejsce w jej twórczości zajmują kategorie nietrwałości i ulotności. Język wizualny jej prac, wywodzący się z estetyki postdigitalu i charakteryzujący się rozmytym konturem, efektem airbrusha oraz odniesieniami do kodów wizualnych Internetu i gifów, unaocznia płynność współczesnego doświadczenia w kontekście cyfrowej efemeryczności i szybkiej konsumpcji obrazów.
Kuratorka: Natalia Cieślak
Helena Minginowicz – absolwentka Wydziału Architektury i Wzornictwa na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (2011). Finalistka najważniejszego polskiego konkursu malarskiego – Bielska Jesień (2023). Swoje prace prezentowała w ramach wystaw indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą, Mieszka i pracuje w Poznaniu.
Za: https://csw.torun.pl/sztuka/wystawa-helena-minginowicz-wystawa-indywidualna-55865/
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 146
W BWA w Bielsku-Białej od 6.03. do 03.04.26 można oglądać wystawę prac artystów uczących w średnich szkołach plastycznych - Artefakty.

Jej celem jest ukazanie własnej twórczości nauczycieli przedmiotów artystycznych średnich szkół plastycznych. Wystawa towarzyszy pokonkursowej prezentacji najciekawszych, nagrodzonych i wyróżnionych prac, znanego od kilku dekad, popularnego konkursu organizowanego przez Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Juliana Fałata w Bielsku-Białej - 17. Ogólnopolskim Biennale Rysunku i Malarstwa Uczniów Średnich Szkół Plastycznych.
Pierwsze „Artefakty” zorganizowane zostały w 2024 roku. Ekspozycję tworzyły małe formy z dziedziny malarstwa, rysunku i grafiki autorstwa ponad 100 nauczycieli ze szkół plastycznych w całej Polsce. W drugiej edycji „Artefaktów” pokazane są prace z dyscyplin rysunek i malarstwo autorstwa 48 nauczycieli ze średnich szkół plastycznych z całego kraju.
Kuratorką wystawy jest Agata Ruman, artystka, wicedyrektorka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Juliana Fałata w Bielsku-Białej, organizatora biennale.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1016
Do 24.09.23 w krakowskim Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK można oglądać wystawę prac Jakuba Juliana Ziółkowskiego pn. Jesteście moi.

Jakub Julian Ziółkowski (1980) jest jednym z najważniejszych współczesnych polskich artystów. Wystawa w MOCAK-u to pierwsza tak obszerna prezentacja jego twórczości.
Znalazło się na niej ponad 100 prac, wśród nich wielkoformatowe obrazy, rozbudowane instalacje, precyzyjne rysunki oraz monotypie, niewielkie rzeźby i obiekty ceramiczne. Specjalnie na wystawę powstały monumentalny obraz Sen o życiu oraz totemiczna rzeźba Duch naszego ludu, eksponowana na zewnątrz.

Jakub Julian Ziółkowski ukształtował własny język malarski, za pomocą którego bada naturę człowieka. Swobodnie zestawia współczesny sposób obrazowania z archetypami i symboliką kultur plemiennych. Fizyczność organów oraz płynów ustrojowych łączy z duchową medytacją. Celem jest kontemplacja wszechświata oraz pogłębianie wglądu w niego; od mikrokosmosu – narodzin żywej komórki, po makrokosmos – wybuchy gwiazd.
Nierozerwalny związek ciała z umysłem, będący od początku tematem prac Ziółkowskiego, na wystawie w MOCAK-u staje się zmysłowo doświadczalny. Artysta działa skalą, barwą i dźwiękiem.
Jesteście moi jest manifestem życia oraz nadrzędnych procesów rządzących wszystkim, co istnieje. To refleksja o trwaniu, zasadach funkcjonowania człowieka w świecie oraz o tym, jak ten świat się zmienia.
Jakub Julian Ziółkowski urodził się w Zamościu w roku 1980. W 2005 roku obronił dyplom w Pracowni Malarstwa pod kierunkiem prof. Leszka Misiaka na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie.
Więcej - https://www.mocak.pl/jestescie-moi
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1652
Do 10.06.18 we wrocławskim Muzeum Architektury czynna będzie Wystawa Ziem Odzyskanych w 1948 roku.
Wrocław, miasto o długiej tradycji wystawienniczej, od 1913 roku posiadało na skraju parku Szczytnickiego rozległe i dobrze zagospodarowane Tereny Wystawowe z monumentalnymi budowlami: Halą Stulecia, Pawilonem Czterech Kopuł, pergolą, restauracją – dzieła projektu tak wybitnych architektów, jak Maks Berg i Hans Poelzig.
To właśnie tutaj nowe polskie władze zdecydowały się w 1948 roku na realizację imponującej swymi rozmiarami Wystawy Ziem Odzyskanych, która w ciągu stu dni, poprzez manifestację możliwości twórczych polskich środowisk artystycznych, w tym przede wszystkim architektów i urbanistów, miała podkreślać historyczne prawa Polski do Ziem Zachodnich i Północnych.
A, B, C - propagandowy charakter wystawy przewidywał podzielenie ekspozycji na trzy części: problemową, skupioną wokół wystawienniczych terenów Hali Stulecia z centralnie ustawioną na ten cel Iglicą projektu Stanisława Hempla; część społeczno-gospodarczą umiejscowioną na obecnych terenach ogrodu zoologicznego oraz na bardziej komercyjną, znajdującą się w centrum miasta (dawny Plac Młodzieżowy, obecnie teren przy Barze Barbara przy ul. Świdnickiej).
Całość prac architektoniczno-plastycznych koordynował prof. Jerzy Hryniewiecki, który podkreślał, że: „(…) Jeśli naprawdę chcemy przemówić do tłumów językiem współczesnej plastyki, to musimy właśnie przemówić nowymi formami architektury ze ścian pawilonów
wystawowych (…), bo żadne słowa, żadne wykresy, długie reklamy, nie trafią do pamięci odbiorców tak, jak wymowa plastyki i architektury”.
W okolicach Hali Stulecia i na terenach Zoo wzniesiono w tym celu 50 dodatkowych pawilonów. Do organizacji tego dużego przedsięwzięcia zatrudniono wielu architektów, głównie z Warszawy, którzy mieli już doświadczenia w projektowaniu polskich pawilonów na wystawach światowych w Paryżu (1925 i 1937) oraz w Nowym Jorku (1939).
Prócz Jerzego Hryniewieckiego, w realizacji prac uczestniczyło ponad 100 twórców ze Stanisławem Hemplem, Markiem Leykamem, Stanisławem i Wojciechem Zamecznikami, Stefanem Porębowiczem i Tadeuszem Ptaszyckim, Xawerym Dunikowskim oraz Janem Cybisem.
Mimo, że organizatorzy wystawy – jak sami o tym pisali – starali się „ukryć” niemiecką przeszłość Wrocławia oraz „pruskie” budynki wystawowe (w sposób szczególny przeszkadzała Hala Stulecia, wtedy też przemianowana na Halę Ludową) – okazały się one tak funkcjonalne, że z powodzeniem zostały wykorzystane w trakcie trwania polskiej wystawy.
Aktywność artystów, architektów, urbanistów i projektantów zieleni spowodowała wielką różnorodność form plastycznych obecnych na wystawie. Dzięki tej syntezie dużą rolę na WZO odegrały rzeźba, malarstwo, film oraz operowanie kontrastem światła i cienia, a także kompozycje świadomie projektowanej zieleni (na przykład tzw. kwietniki – dwie mapy Polski). Równocześnie – artyści i architekci mieli okazję, by pokazać polską szkołę wzornictwa, a część pawilonów tymczasowych nawiązywała do osiągnięć polskiego, przedwojennego modernizmu.
Wystawa została przygotowana z okazji 70. rocznicy Wystawy Ziem Odzyskanych. Głównym akcentem ekspozycji jest kilkadziesiąt fotografii dokumentujących proces montażu oraz moment otwarcia Wystawy Ziem Odzyskanych oraz zdjęcia ukazujące architekturę pawilonów wystawowych, autorstwa tak wybitnych fotografików jak m.in. Adam Czelny, Krystyna Gorazdowska, Jan Bułhak, czy Edward Falkowski. Na wystawie pokazywane są również szkice akwarelowe do panoramy „Bitwa na Psim Polu”, plakaty z WZO oraz przewodniki i licznie wówczas produkowane gadżety.
Więcej - http://ma.wroc.pl/pl/artykul/wielkie-dni-wroclawia-wystawa-ziem-odzyskanych-w-1948-roku/

