Nauka i sztuka (el)
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 601
W tarnowskim BWA do 28.02.25 czynna będzie wystawa obrazów Aleksandry Bujnowskiej zatytułowana „Sen o lesie”.

W czyim śnie jesteśmy? Kto śni, a kto jest śniony? A może to sny w snach – sny o śniących sny? Tym co je łączy jest obserwowany z różnych perspektyw las. Wizje artystki Aleksandry Bujnowskiej ujawniają jego oniryczną aurę. […]
Portretowane zwierzęta zawsze są same, nigdy w stadzie czy w międzygatunkowym towarzystwie. Wszystkie, które podglądamy lub do których snów wchodzimy to drapieżni leśni myśliwi. Samotnie śpią, śnią, budzą się lub umierają. Jedyną istotą, która nie śpi, ale czuwa jest sowa.
Artystka przenosi do świata zwierząt renesansową koncepcję pozy sansovinowskiej. Zakładała ona postrzeganie momentu śmierci jako chwilowego, krótkiego snu – drzemki, z której zmarły ledwie zasnął wydaje się już budzić.
Ta sprawczość „umarłych” zaczęła być uwzględniana w specyficznej kompozycji rzeźb nagrobnych. […] Moment zawieszenia między dwoma światami, spoczynek i przebudzenie, życie i śmierć to treść, która tutaj po raz kolejny powraca.[…]
Sen o lesie Aleksandry Bujnowskiej to wystawa obrazów nieoczywistych, przewrotnych w formie i treści. Motywy początkowo niebudzące wątpliwości okazują się być czymś innym niż się wydawały. Sen sugeruje konieczność przyjęcia innej logiki, a niekiedy nawet jej całkowite porzucenie. Poruszanie się w cudzym śnie nie jest proste. Natrętnie powracające motywy i kształty, niejasne tytuły i niedomówienia nie ułatwiają interpretacji.
Według Carla Gustava Junga las w marzeniach sennych, podobnie jak dzikie zwierzęta, przynależy do sfery cienia, czyli tego, co znajduje się poza świadomością człowieka, co ukryte i stłumione. Cień sięga do naszych zwierzęcych przodków, ich instynktów, popędów, dzikości, odruchowych reakcji, intuicji, ale też impulsów twórczych. Niesublimowane elementy surowej natury w człowieku, które w kulturze zachodniej wymagały stłumienia, wśród wielu ludów zostały zaakceptowane jako druga – „leśna dusza” każdej osoby. Wilki, niedźwiedzie, lisy, sowy stały się przewodnikami i źródłem dodatkowych mocy. Czy zatem, poprzez obrazy autorki rzeczywiście wchodzimy do cudzych snów, czy może raczej śnimy jeden wspólny sen? Sen o żywiołach dzikiej przyrody, której częścią jesteśmy, o naszych możliwościach, pragnieniach, ograniczeniach i tęsknotach, o naszej częściowo zwierzęcej naturze, którą skrywamy w nieświadomości?[…]
Kuratorki: Ewa Łączyńska-Widz (BWA Tarnów) i Agata Sulikowska-Dejena.
Aleksandra Bujnowska (1979) – absolwentka warszawskiej ASP (Dyplom w Pracowni Malarstwa prof. Jarosława Modzelewskiego). Mieszka i pracuje w Warszawie. W swoim dorobku ma wiele wystaw indywidualnych i udział w zbiorowych. Najchętniej maluje zwierzęta.
Więcej - https://www.bwa.tarnow.pl/1,1456,wystawy,aleksandra-bujnowska---sen-o-lesie.html
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1689
W Muzeum Architektury we Wrocławiu otwarto wystawę prac na papierze autorstwa Sergeia Tchobana pn. Kontrastowa harmonia miasta. Można ją oglądać do 18.03.18.
Na ekspozycji pokazano wybór rysunków Sergeia Tchobana, fantazji architektonicznych, pomysłów scenograficznych i różnorodnych kompozycji obrazujących harmonię kontrastów w architekturze.
Sergei Tchoban studiował na wydziale architektury Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, gdzie urodził się i wychowywał przed wyjazdem do Niemiec w 1991 roku. Jego najbardziej znaczące prace zostały zrealizowane w Berlinie, Moskwie i Petersburgu. 
W 2009 roku założył Fundację Tchobana – Muzeum Rysunku Architektonicznego w Berlinie.
Jest znany nie tylko jako architekt, lecz także jako kolekcjoner, kurator, wykładowca, autor rysunków architektury oraz projektant wystaw i scenografii teatralnych.
Wystawa kładzie akcent rysunki architektury, w których motywy historyczne łączą się z elementami futurystycznymi.
Sergei Tchoban często porusza w swoich rysunkami problem, w jaki sposób współczesna architektura może istnieć na zabytkowych obszarach miejskich, a także znaczenia nowych warstw w tworzeniu dziedzictwa dla przyszłości.
Na wystawie zostały ze sobą zestawione zarówno wyobrażone, jak i zrealizowane koncepcje utrwalone na papierze. Rysunek architektoniczny jest zasadniczym elementem używanego przez Sergieia Tchobana środka komunikacji, który pozwala nam na chwilę zajrzeć do świata fantazji.
Więcej - http://ma.wroc.pl/pl/artykul/sergei-tchoban-kontrastowa-harmonia-miasta/
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 506
W Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu do 16.03.25 można oglądać wystawę prac Si On – koreańskiej artystki mieszkającej obecnie w Polsce (w Krakowie)- pn. Have a Nice Doomsday.
W obliczu prac Si On przychodzą do głowy apokaliptyczne myśli. Artystka pracuje tak, jakby chciała stworzyć masę krytyczną artystycznych gestów, materii, symboli oraz wizualnej energii – i wywołać eksplozję w świadomości.
Jej sztuka rymuje się z katastroficznymi nastrojami współczesnej kultury.
Jednak jeżeli nawet naprawdę jesteśmy w przededniu końca świata, jaki znamy, to Si On nie odwraca od tej perspektywy wzroku, lecz wygląda jej z niecierpliwością. Człowiek nigdy nie czuje się tak pełen życia jak w czasie apokalipsy, a koniec jednego świata jest zawsze początkiem nowego.
Wystawa w MCSW Elektrownia jest największą do tej pory prezentacją twórczości Si On w Polsce. Artystka urodziła się w Korei Południowej, studiowała malarstwo w Japonii, kilka lat mieszkała w Nowym Jorku, aktualnie żyje i tworzy w Krakowie. Nomadyczna biografia Si On – wędrówka przez miejsca, wierzenia, kultury oraz estetyki – znajduje odbicie w jej realizacjach.
Jest globalną zbieraczką. Gromadzi wizerunki, symbole, tekstury, przedmioty i praktyki artystyczne. Jedne z jej znalezisk należą do sztuki współczesnej, inne do świata pop, jeszcze inne pochodzą z archetypicznych, pierwotnych źródeł kultury. Artystka łączy je, nawarstwia, przeskalowuje, przetwarza, przeżuwa. Mięsiste, gęste i ogromne prace Si On są obezwładniające. Są tacy, którzy przy nich płaczą. Pozwalają na doświadczenie czasu, który liczony jest jednocześnie w sekundach, w generacjach i w epokach.
Si On, przekracza w swojej twórczości nie tylko granice epok i kultur, lecz również artystycznych gatunków. W obrazach brawurowo łączy różne techniki, zmieniając je w postmalarskie organizmy, jej rzeźby to totemy należące jednocześnie do przeszłości i przyszłości, instalacje zaś przybierają formę dzieł totalnych – tak jak zaprezentowana w Elektrowni monumentalna realizacja „Doomsday“ prezentowana dotychczas w Europie jedynie w ramach Biennale w Wenecji w 2022 roku.
Si On pochodzi z Korei Południowej. Po studiach malarskich w Japonii i kilkuletnim pobycie w Nowym Jorku przeniosła się do Polski, gdzie obecnie mieszka i pracuje. W swojej praktyce eksploruje tematy opresji społecznej i przemocy oraz wrażliwości i podatności na zranienie. Bada powiązania, głębię i bogactwo życia wewnętrznego człowieka, wierząc, że jest on dynamiczną mieszanką doświadczeń, emocji i różnego rodzaju wpływów.
Pracując ze złożonością wewnętrznych konfliktów, tworzy swoją sztukę na kształt bogatego i misternego gobelinu. Miesza to, co niskie z wysokim, solidne z bezużytecznym. Nieustannie wymyśla na nowo, przemalowuje i przebudowuje swoje prace. Ta harmonijna i ciągła transformacja sprzyja ciągłemu wzrostowi i odrodzeniom, dostosowując jej praktykę do płynnej natury kreatywności.
Kuratorzy: Magdalena Kownacka, Stach Szabłowski
Więcej - https://mcswelektrownia.pl/index.php/aktualnosci-z-siatki-obrazkow/articles/art-noble-2020.html
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 2076
W warszawskim Miejscu Projektów Zachęty do 18.06.17 będzie czynna wystawa prac Zofii Gramz.
Na wystawie „Skąd się biorą myśli?” w Miejscu Projektów Zachęty Zofia Gramz przedstawia podsumowanie rocznego projektu badawczo-artystycznego, kiedy to rysowała i poddawała się autoanalizie, próbując odnaleźć motywy, które zainspirowały każde z dzieł.
Rysunki powstawały spontanicznie, bez namysłu, a źródeł artystka szukała już po ich stworzeniu.
Wynikiem tego procesu jest instalacja — każdy rysunek otaczają tu zdjęcia, przedmioty, bądź filmy symbolizujące źródła domniemanych natchnień, a także esencjonalne notatki wyjęte z kalendarzyka, w którym artystka zapisywała najważniejsze wydarzenia, rozmowy, lektury czy wrażenia artystyczne w 2016 roku.
Następnym etapem pracy nad wystawą było przeanalizowanie całości zebranego materiału i wybór dzieł. Na końcu ekspozycji artystka umieściła wykresy obrazowo przedstawiające najczęstsze źródła inspiracji.
Z właściwym sobie poczuciem humoru Zofia Gramz poddaje pseudonaukowej analizie istotę procesu twórczego, działanie podświadomości, a więc obszary bardzo subiektywne i umykające prostym klasyfikacjom.
Ulubionym medium Zofii Gramz pozostaje rysunek (czarny tusz na papierze). Artystka nazywa rysowanie „myśleniem w procesie”, „trzecią dziedziną myślenia — śnieniem przez robienie”. Tytuły dają widzowi wskazówkę do odczytania zagadki obrazka. Wyczulone na absurdy współczesności ucho artystki często wyławia z szumu medialnego zbitki słowne, przekształcając jakiś idiotyczny slogan w tytuł odnoszący się do wybranego fragmentu realnego lub wykreowanego przez media świata czy problemu.
Zofia Gramz (ur. 1981, Szczecin) — ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Rzeźby w pracowniach Jana Kucza, Zofii Glazer-Rudzińskiej i Grzegorza Kowalskiego. Tworzy rysunki, wideo, animacje. Mieszka i pracuje w Warszawie.
kuratorka: Magda Kardasz

