Nauka i sztuka (el)
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 508
Do 05.10.25 w warszawskiej Zachęcie można oglądać po raz pierwszy w Polsce wystawę prac Giorgio Morandiego (1890–1964), bolońskiego malarza, rysownika i grafika, mistrza pełnych skupienia i kontemplacji martwych natur.

Morandi stworzył niezwykle spójny i oryginalny świat, w którym najważniejszą rolę odgrywają czas i światło. Jego martwe natury, ciche pejzaże i subtelne kompozycje kwiatowe są zapisem refleksji nad sposobem postrzegania. Poprzez mistrzowskie operowanie kolorem i fakturą potrafił przemienić zwyczajne przedmioty w obiekty kontemplacji.
Wystawa ukazuje najważniejsze etapy jego artystycznej drogi — od poszukiwań z lat dwudziestych XX wieku, aż po dojrzały styl, w którym forma i kolor stawały się coraz bardziej oszczędne. Obok najbardziej znanych i cenionych martwych natur prezentowane są także pejzaże – widoki z okna bolońskiej pracowni artysty i jego domu letniego w Grizzanie, a także akwaforty inspirowane dziełami dawnych mistrzów, np. Rembrandta. Towarzyszą im akwarele i rysunki, w których Morandi, upraszczając formy, wyraźnie zbliża się do abstrakcji.
Centralne miejsce na wystawie zajmuje Martwa natura z 1956 roku, która w pełni oddaje istotę poszukiwań artysty. W tym obrazie jego styl osiąga perfekcję: materia staje się czystą formą, światło modeluje i monumentalizuje przedmioty, nadając im ponadczasowy charakter. Równowaga kompozycji, prostota formy i zdecydowana, lecz powściągliwa kreska składają się na dzieło stanowiące esencję jego artystycznej filozofii — przemiany rzeczywistości w przestrzeń absolutnej kontemplacji.
Najważniejszym miejscem dla artysty była pracownia przy via Fondazza, gdzie w ciszy i z niesłychaną uważnością komponował swoje martwe natury. Modulując ilość światła wpadającego przez okno, obserwował każdą jego zmianę i doskonalił swoje badania nad percepcją i relacjami między przestrzenią a przedmiotem. Proces tworzenia zaczynał od wybrania i ustawienia na stole wybranych obiektów.
Szczególnie zwracał uwagę na ich przygotowanie — przemalowywał je, oprószał gipsowym pyłem lub pozwalał, by pokryły się kurzem — wszystko po to, by wydobyć ich rzeźbiarski aspekt i wyciszyć odbicia światła. Czas poświęcony na poszukiwanie harmonii, odpowiednich odległości, usytuowania siebie samego wobec źródła światła, kompozycji i sztalug — odsłaniają performatywny aspekt jego pracy.
Istotną częścią procesu twórczego było też studiowanie sztuki dawnych mistrzów. Nie był to jednak suchy akademicki obowiązek, lecz droga do odnalezienia własnego miejsca w wielkiej tradycji — od Giotta i Piera della Francesca, przez dzieła Jeana Chardina, Paula Cézanne’a i Camille’a Corota.
W dzisiejszych czasach – zdominowanych przez pośpiech i nadmiar obrazów – przyjrzenie się twórczości Morandiego wydaje się tym bardziej ważne. Jego sztuka przypomina o wartości powolności, powtarzalności jako formy poznania oraz skupienia na samym procesie twórczym, a nie tylko jego efekcie.
Giorgio Morandi (ur. w Bolonii 1890, zm. 1964 tamże), malarz, rysownik, grafik. Niemal całe życie spędził w niewielkim mieszkaniu przy via Fondazza, które dzielił z trzema siostrami. Nigdy nie miał oddzielnego atelier; mieszkał i pracował w średniej wielkości pokoju, którego okno wychodziło na niewielkie podwórze, będące tematem kilku obrazów artysty. W pokoju znajdowało się też jego łóżko, stare biurko, stół do rysunku, sztalugi, a wokoło, na wąskich półkach, cały arsenał prostych przedmiotów, które widzimy na jego martwych naturach: butelki, pojemniki, wazony, dzbanki, przybory kuchenne czy pudełka.
Za wyjątkiem podróży do Wenecji, Florencji czy Rzymu na wystawy swoich obrazów czy letnich pobytów w wiosce Grizzana w Apeninach, na pograniczu Toskanii i Emilii-Romanii, Morandi nie opuszczał Bolonii.
W 1930 roku został profesorem grafiki w Accademia di Belle Arti w Bolonii, gdzie nauczał przez 26 lat. Już w 1934 roku Roberto Longhi, wówczas profesor sztuki renesansu na Uniwersytecie Bolońskim, uznał Morandiego za największego żyjącego malarza we Włoszech.
W 1949 roku uwzględniono go w przełomowej wystawie „Twentieth-Century Italian Art” w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, a w 1957 roku otrzymał Grand Prix w kategorii Malarstwo na Biennale w São Paulo.
Kurator: Lorenzo Balbi, dyrektor MAMbo – Museo d'Arte Moderna di Bologna
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 599
W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie do 25.05.2025 można oglądać wystawę prac Anny Orbaczewskiej pn. Głośna cisza.
Na wystawie zaprezentowano prace malarskie, rysunki oraz instalacje ułożone z własnoręcznie malowanych farbą naszkliwną ceramicznych talerzy.
Anna Orbaczewska w swojej twórczości często porusza tematy trudnych emocji wynikających z opresyjnych relacji rodzinnych. Sztuka staje się dla niej przestrzenią rozliczenia się z traumami i doświadczeniami emocjonalnych nadużyć. Choć tytuł wystawy sugeruje wymowną ciszę, intuicyjnie wyczuwamy, że w spojrzeniach sportretowanych kobiet kryją się historie pełne emocji, które wciąż czekają na właściwy moment, aby mogły zostać opowiedziane. W najnowszych obrazach dominuje głęboka czerwień – kolor miłości, bólu, krwi i ofiary, nadający całości wystawy wyraziste napięcie emocjonalne.
Istotną częścią wystawy jest zbiór kilkudziesięciu rysunków malowanych tuszem i akwarelą. Rysunki niczym kartki z pamiętnika, są osobistym zapisem napięć emocjonalnych, uwikłań w niebezpieczne relacje. Podobne motywy pojawiają się na ceramicznych talerzach, gdzie przedmiot codziennego użytku staje się nośnikiem trudnych historii. Przez ten cykl prac Orbaczewska sugestywnie podważa konwencjonalne wyobrażenia o poprawności relacji rodzinnych.
Twórczość Orbaczewskiej to labirynt pełen pułapek, niewidocznych połączeń i ukrytych blizn. Jej prace intrygują i niepokoją. Artystka uniwersalizuje przemilczane i spychane w niepamięć doświadczenia, przez co opowiedziana na wystawie historia nie jest tylko głosem jednej artystki, lecz staje się przeżyciem wielu kobiet, które doświadczyły przemocy.
Kuratorka: Mariola Balińska
Za: https://pgs.pl/wernisaz-wystawy-anna-orbaczewska-glosna-cisza-3-04-2025/
- Szczegóły
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1089
Do 26.11.22 w w galerii SIC! BWA Wrocław czynna będzie wystawa prac Matthew Szösza.
Matthew Szösza to artysta i pedagog znany przede wszystkim z nowatorskich procesów i innowacyjnego wykorzystania szkła, które interesuje go ze względu na swój poetycki i intelektualny potencjał. Wystawa, a raczej doświadczenie w galerii, nawiązuje do uczucia niepokoju i poczucia nieuniknionego, przedstawionych pod postacią olbrzymiego, złotego meteorytu, stanowiącego centralny punkt ekspozycji.
Ostatnie lata były dla nas niezmiernie trudne. Staliśmy się świadkami upadku demokracji i regresu postępu społecznego, a wszystko to w połączeniu z katastrofą klimatyczną, której nie możemy zatrzymać. Co więcej, globalna pandemia ukonstytuowała towarzyszące nam już stale poczucie zagrożenia.
Wystawa amerykańskiego artysty Matthew Szösza obraca się zatem wokół uczuć niepokoju i nieuniknionego, przedstawionych pod postacią olbrzymiego, złotego meteorytu, który stanie się centralnym punktem ekspozycji w galerii SIC! BWA Wrocław. Idea złotego meteorytu w przestrzeni galerii sztuki powstała w oparciu o istniejącą planetoidę (16) Psyche, która podobno zawiera w sobie 10 000 biliardów dolarów złota i innych metali szlachetnych, co wystarczy, aby sparaliżowała współczesne systemy wartości ekonomicznej oraz sama stała się bezwartościowa. Gold Standard ma jednak stać się bardziej ludzkim doświadczeniem niż ekspozycją w galerii sztuki. Skłonić nas do aktywnego i pełnego zaangażowania uczestnictwa w wystawie. Lustrzana powierzchnia obiektu będzie poruszać się i zmieniać wraz z naszym ruchem, dzieląc na fragmenty i na nowo układając w całość odbijającą się w nim rzeczywistość.
Kuratorka: Mika Drozdowska
Matthew Szösza to artysta i pedagog znany przede wszystkim z nowatorskich procesów i innowacyjnego wykorzystania szkła, które interesuje go ze względu na swój poetycki i intelektualny potencjał. Jest współzałożycielem grupy kuratorskiej Hyperopia Projects oraz dyrektorem wykonawczym Public Glass w San Francisco. Obecnie mieszka w Seattle.
Więcej - https://bwa.wroc.pl/wydarzenie/gold-standard/
- Szczegóły
- Autor: ANNA LESZKOWSKA
- Odsłon: 3086
Od 10 stycznia do 28 marca 2013 w Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa w Warszawie można oglądać wystawę rysunków Andrzeja Strumiłły pt. Koń, Ptaki i Zwierzęta.
W latach 1982 -1984 prowadził Pracownię Grafiki w ONZ w Nowym Jorku. Opracował wiele różnorodnych wydań książkowych. Działał na rzecz ochrony przyrody i dóbr kultury ojczystej. Otrzymał szereg nagród, odznaczeń i orderów, m. in. złoty medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis oraz tytuły Honorowego Obywatela Miasta Suwałk i Ambasadora Kultury Podlasia. Obecnie mieszka w Maćkowej Rudzie w województwie podlaskim.

