Recenzje (el)
- Autor: Barbara Janiszewska
- Odsłon: 2449
W ciekawej analizie Teoria partyzanta, która po raz pierwszy została wydana prawie pół wieku temu (1963) Carl Schmitt śledzi figurę partyzanta i wyzwania, jakie rzuca ona klasycznemu prawu międzynarodowemu: pojęciom wojny i pokoju, żołnierza i cywila. Był to czas zimnej wojny i antykolonialnych wojen partyzanckich.
Eksperci od bezpieczeństwa i prawa wojny w tamtych czasach niemal zignorowali pracę niemieckiego prawnika, nazywanego „jurystą Hitlera”. A jest to dogłębna analiza partyzantki jako nowej figury politycznej nowoczesności. Poznajemy z niej historię walki partyzanckiej, od czasów Clausewitza, przez Lenina, aż po Mao Tse-tunga.
W czasach wojny, jaką wypowiedziało Zachodowi tzw. Państwo Islamskie warto ją przeczytać na nowo. Pojęcia opisane w Teorii partyzanta pozwalają lepiej zrozumieć świat, w jakim żyjemy. Świat, w którym wyzwaniem dla międzynarodowego porządku i określających go norm prawnych nie jest partyzantka antykolonialna Ho Chi Minha, lecz tzw. Państwo Islamskie.
Autor w swoich wywodach powraca do pokoju westfalskiego. Podpisany w roku 1648 wielostronny układ kończący wojnę trzydziestoletnią (1618 – 1648) uznaje się za początek narodzin współczesnej Europy jako kontynentu suwerennych państw. Te państwa toczyły między sobą wojny, ale były one regulowane określonymi konwencjami, a kończyły się pokonaniem wroga i zawarciem z nim pokoju.
Tak było do wojen napoleońskich. Wtedy na arenie dziejów pojawia się partyzant. I jak pisze Schmitt: „W momencie, gdy konwencjonalna armia jego ojczyzny ponosi porażkę, partyzant sięga po broń, by kontynuować walkę. (…) Działa poza marginesem klasycznego prawa wojny, pozbawia się jego ochrony, prowadzi walkę w nieregularny sposób, nie respektując jego regulacji” . I ginie „za ołtarze i ogniska domowe”.
Historia zatoczyła koło – zamachowcy Daesh też giną „za ołtarze i ogniska domowe”.
Barbara Janiszewska
Teoria partyzanta. Uwagi na marginesie pojęcia polityczności, Carl Schmitt, Wydawnictwo Krytyki Politycznej w serii „Idee” Warszawa 2016, wyd. I, s. 112, cena 29,90 zł
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 164
Wydawnictwo RM – w serii Sekrety historii - po raz czwarty wydało Proces norymberski - książkę Joe’go J. Heydeckera i Johannesa Leeba dokumentującą główny proces norymberski, jaki się odbył przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w dniach 20.11.45 – 1.10.46.
Książkę, wydaną po raz pierwszy w 1958 roku (obecna wersja, uaktualniona pochodzi z 2003 roku) i uchodzącą za jedną z najważniejszych opisujących ów proces, przetłumaczył Marek Zeller.
Jak pisze niemiecki historyk Eugen Kogon w Uwadze wstępnej do opasłego tomu (680 stron!),książka ta spełnia podwójne zadanie: uczy o najtrudniejszym okresie najnowszej historii Niemiec, czyli narodowym socjalizmie oraz pokazuje proces poskramiania przemocy przez prawo.
Proces norymberski, mający doniosłe znaczenie historyczne, był gigantycznym przedsięwzięciem nie tylko politycznym, ale prawnym, dokumentacyjnym i organizacyjnym – alianci, którzy pokonali Niemcy przygotowali na moment kapitulacji listy z nazwiskami miliona poszukiwanych osób! Spośród tego miliona tylko 21 osób znalazło się na ławie oskarżonych w głównym procesie. (Poza nim, w latach 1946 – 1949 przed amerykańskimi trybunałami wojskowymi toczyło się jeszcze 12 procesów przeciwko oskarżonym przestępcom wojennym tzw. drugiego stopnia: lekarzy, prawników*, ministerstw, wyższego dowództwa, dowódców na Bałkanach, SS-WVHA, koncernów IG-Farben, Kruppa, przemysłowca Flicka, feldmarszałka Milcha, organizacji nazistowskich zajmujących się programami rasowymi RUSHA, czy Einsatzgruppen). Podczas 13 procesów, na ławie oskarżonych w Norymberdze zasiadło 199 oskarżonych, z których 38 uniewinniono.
Jak piszą autorzy książki, jest ona próbą udostępnienia czytelnikom materiałów z procesu norymberskiego w przystępnej formie. Pełny protokół postępowania sądowego obejmuje 42 tomy – 27 104 strony druku. Dochodzą do tego dziesiątki tysięcy stron rękopisów i maszynopisów, zawierających relacje niedostępne lub jeszcze nie napisane w czasie trwania przewodu sądowego.
Autorzy podkreślają, iż wszystko w ich relacji z procesu zostało udokumentowane i sprawdzone – nie tylko przestudiowali materiały z procesu i właściwą literaturę, ale i odbyli liczne podróże w celu dotarcia do źródeł i archiwów. Odwiedzili uczestników procesu – adwokatów, świadków, personel sądowy i więzienny, dotarli do starych taśm z nagranymi na sali sądowej wystąpieniami i wykorzystali niepublikowane dotychczas akta z przesłuchań. Ujawniono także najnowszy stan wiedzy dotyczący procesu (m.in. tajne narady sędziów w sprawie sentencji wyroków). Są zatem przekonani, że uczynili wszystko, co służy beznamiętnemu i rzetelnemu przedstawieniu nagich faktów, by wyrok sądu mógł się spotkać z indywidualną oceną czytelnika.
Książka posiada cenne aneksy: deklarację moskiewską, akt oskarżenia, kalendarz wydarzeń oraz obszerną bibliografię, a także indeks nazwisk. Autorzy – mimo pokusy, aby część wstrząsających dokumentów dołączyć do książki w brzmieniu dosłownym – zrezygnowali z tego pomysłu, m.in. z powodów objętościowych książki. Pominęli też zagadnienia marginesowe, by pozostać przy głównym nurcie wydarzeń polityczno-historycznych.
Sumiennie też przestrzegali zasady, aby zabiegi skracające (nieodzowne w uwagi na spójność książki) nie naruszały sensu i treści cytatów, i aby nie zostały zachwiane proporcje między oskarżeniem a obroną. Było to ważne, aby Niemcy nie uznawali, że proces był zemstą zwycięzców nad pokonanymi, ale był procesem uczciwym, nawet jeśli zdarzyły się błędne orzeczenia. Trybunał bowiem nie zdecydował się na ryczałtowe potępienie organizacji nazistowskich, oszczędzając tym samym miliony niemieckich sympatyków reżimu – piszą autorzy.(al.)
• O prawnikach w nazistowskich Niemczech pisaliśmy w SN Nr 6-7/25 – Nazistowscy prawnicy
Proces norymberski, Joe J. Heydecker, Johannes Leeb, Wydawnictwo RM, wyd. IV, Warszawa 2025, s. 680, cena 69,99 zł.
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 963
Wydawnictwo Prześwity wydało książkę Amy Webb i Andrew Hessela Projekt Genesis w tłumaczeniu Aleksandry Samson-Banasik.
Greckie słowo genesis oznaczające pochodzenie, początek, w przypadku tytułu tej książki odnosi się do biologii syntetycznej, nowej, interdyscyplinarnej dziedziny nauki, która łączy w sobie wiele technologii: projektowanie inżynierskie, komputery (zwłaszcza AI) i biologię. Naukowcy projektują lub przekształcają organizmy, aby nadać im nowe lub lepsze właściwości, gdyż dzięki nowemu narzędziu jakim jest CRISPR (nożyce genetyczne) umieją je modyfikować, zmieniać ich kod genetyczny.
Jest to dziedzina wiedzy, która może przynieść zarówno wiele dobrego, jak i złego, w dodatku na tyle nowa i mało znana dla niefachowców, że dotąd nie została obudowana regulacjami prawnymi. Nie wiadomo bowiem jakie zagrożenia ona stwarza, kto powinien decydować o sposobie konstruowania nowych organizmów i czy powinniśmy ustanowić granice ulepszania człowieka, wreszcie - czy nowe organizmy winny być uwalniane do środowiska?
Amy Webb, amerykańska futurystka, badaczka nowych technologii wraz z mikrobiologiem i genetykiem Andrew Hasselem przyglądają się tej fuzji biologii i komputerów przebiegającej na naszych oczach. Skupiają się nie tylko na nadchodzących zagrożeniach i dylematach moralnych wynikających z projektowania życia, lecz także na ogromnych możliwościach, jakie mamy dzięki rozwojowi nauki w zasięgu ręki.
Autorzy pokazali w książce początki i teraźniejszość biologii syntetycznej oraz pięć scenariuszy dotyczących możliwości jej wykorzystania: tworzenia nowych leków, hodowania ludzkich tkanek do przeszczepów, ale i zwierzęcego mięsa do celów spożywczych, przekształcania roślin w biopaliwa, tworzenia włókien i syntetycznej skóry z nici DNA pająków czy grzybów, powłok z biofilmów, czy krzewów gmo absorbujących więcej CO2 niż naturalne. Pokazali też drugą stronę medalu, tzn. wykorzystanie biologii syntetycznej do stworzenia nowej broni biologicznej, „projektowania” dzieci według oczekiwań przyszłych rodziców, czy tworzenia nowych form życia.
Książka ta (niezwykle bogata w przypisy) nie tylko pokazuje kierunek rozwoju współczesnej biotechnologii, ale także jej obecne dokonania i wręcz nieograniczone możliwości skłaniające do refleksji, czy aby ludzkość ze swoim postępem naukowym nie dąży w kierunku samounicestwienia, jak to przewidywał Stephen Hawking…(al.)
Projekt Genesis. Czy biologia syntetyczna nas wyleczy?, Amy Webb, Andrew Hessel, Wydawnictwo Prześwity, Warszawa 2023, wyd. I, s. 447, cena 79,90 zł
- Autor: Anna Leszkowska
- Odsłon: 1374
Studio Emka wydało książkę Gretchen Rubin pt. „Projekt szczęście”.
Jest to książka z serii quasi-psychologicznych poradników w stylu amerykańskim – głównie dla kobiet, którym sen z oczu spędza problem własnego szczęścia.
Autorka – posiłkując się niektórymi głębokimi refleksjami słynnych filozofów, pisarzy, polityków, czy określonymi wynikami badań naukowych – opisuje własną filozofię życia, przystępną intelektualnie dla przeciętnego amerykańskiego Kowalskiego oraz daje wskazówki, jak żyć, aby być szczęśliwym. Dotychczas sprzedano ponad 2 mln egzemplarzy książki, więc można wnioskować, że porady w tej kwestii są pilnie poszukiwane, podobnie jak inne, dające ludziom nadzieję na sukces życiowy, np. jak zostać milionerem.
Filozofię tę tworzyła cały rok Do jakich wniosków doszła przez ten czas? Otóż np. do takich, że nowości czynią nas szczęśliwszymi, pieniądze dają szczęście, jeśli mądrze się je wydaje, zewnętrzny ład przyczynia się do wewnętrznego spokoju, a nawet najmniejsze zmiany mogą doprowadzić do całkowitej metamorfozy.
Choć książka jest uaktualnionym wydaniem (pierwsze ukazało się w 2009 roku), wnioski autorki trącą nieco myszką. Świat i społeczeństwa – także amerykańskie - przez ostatnie 11 lat zmieniły się diametralnie i problemy, przed jakimi dziś staje człowiek są znacznie poważniejsze niż brak szczęścia w wydaniu amerykańskim z połowy XX wieku.
Projekt szczęście, Gretchen Rubin, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2020, s. 420, cena 49 zł.

